Mielony musi być!

Kotlety mielone – koszmar dzieciństwa. Ani ja ani moi bracia nigdy nie lubiliśmy mielonych kotletów. Nie mówiąc już o pulpetach w sosie. Nigdy nie chcieliśmy jeść ich na obiad. Do tego stopnia, że kiedyś na zimowisku mój brat jadł mielonego kotleta do góry nogami, bo powiedział, że „normalnie” to on takich kotletów nie jada. Oczywiście opiekun zrobił to w formie żartu 😉

Ja do tej pory nie przepadam za mielonymi. Za to mój mąż bardzo lubi zjeść je od czasu do czasu na obiad. Najbardziej lubi je z ziemniakami i mizerią, buraczkami lub marchewką z groszkiem. Myślę, że kotlety mielone powinny raz na jakiś czas pojawić się na stole w każdym domu.

Kotlety mielone przygotowuję podobnie jak moja mama, ale przepis trochę zmieniłam na nasze potrzeby 🙂 Z podanej niżej ilości składników wyszło mi 8 średniej wielkości kotletów.

Kotlety mielone

Składniki:

  • mięso mielone z łopatki – 300 g
  • cebula – 1 szt.
  • papryka czerwona – nieduży kawałek
  • jajko – 1 szt.
  • bułka tarta – ok. 1 szklanki
  • sól
  • pieprz
  • papryka ostra
  • zioła prowansalskie
  • olej do smażenia

mielone-1

Przygotowanie:

Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę. Paprykę umyć i pokroić w drobną kostkę. Razem podsmażyć na patelni.

mielone-2

1/3 szklanki bułki tartej zalać zimną wodą do przykrycia bułki, żeby nasiąkła. W razie potrzeby dolać wody lub dosypać bułki, żeby była namoczona, ale nie za mokra.

Mięso mielone doprawić solą, pieprzem, ostrą papryką i ziołami prowansalskimi i wbić do niego jajko. Wymieszać.

mielone-3

Do mięsa dodać usmażoną cebulę z papryką i namoczoną bułkę tartą i dobrze wyrobić. Z masy formować średniej wielkości płaskie kotlety i obtaczać w bułce tartej.

mielone-4

Tak przygotowane kotlety smażyć na rozgrzanym oleju po kilka minut z każdej strony.

Przepis własny.

Ketchupowo

Jak co tydzień, tak też w ostatni piątek, byliśmy z Kubusiem na targu. Tym razem kupiliśmy 5 kg pomidorów lima i 0,5 kg cebuli. Na więcej nam niestety nie starczyło pieniędzy, bo w portfelu miałam tylko 10 zł, a dwa bankomaty, które odwiedziliśmy po drodze, były nieczynne. Na szczęście starczyło nam na to, po co poszliśmy.

A taką ilość pomidorów i cebulę kupiliśmy z przeznaczeniem na zrobienie z nich domowego ketchupu 😀

Do ugotowania 5 kg pomidorów i 0,5 kg cebuli trzeba przygotować na prawdę duży garnek 😉 Mi się ledwo zmieściły w 5-litrowym. Z tej ilości pomidorów i cebuli wyszło ok. 4 l przetartego soku, a po odparowaniu niecałe 1,5 l ketchupu. Ja podzieliłam go na trzy części i doprawiłam jedną słodką papryką, drugą ostrą papryką a do trzeciej dodałam pół pokrojonej papryczki Trinidad scorpion.

Troszkę też trzeba się narobić, żeby ugotować domowy ketchup. Pomidory i cebulę kroiłam w ręku nad garnkiem, żeby było szybciej, bo nie muszą one być równo pokrojone. Najbardziej jednak pracochłonne i męczące jest przecieranie pomidorów przez sitko. Ja robiłam to ręcznie i zajęło mi to trochę czasu. Ale generalnie warto było, bo domowy ketchup jest pyszny i zdrowy 😀

Ketchup

Składniki:

  • pomidory lima – 5 kg
  • cebula – 0,5 kg
  • cukier – 0,3 kg
  • mielona papryka słodka lub ostra – 1/2 łyżki
  • musztarda – 3 łyżki
  • pieprz mielony – 1/2 łyżeczki
  • ocet 10% – 2/3 szklanki
  • sól – 1 łyżka
  • gałka muszkatołowa tarta – 1 łyżeczka
  • cynamon mielony – 1 łyżka
  • imbir mielony – 1/2 łyżeczki
  • ziele angielskie – kilka ziaren
  • goździki – kilka szt.

ketchup-1

Przygotowanie:

Pomidory umyć i pokroić na średniej wielkości kawałki. Cebulę obrać i również pokroić. Pomidory i cebulę przełożyć do garnka i razem rozgotować.

ketchup-2

Rozgotowane warzywa przestudzić i przetrzeć przez sito. Powstały sos przelać do garnka i dodać wszystkie przyprawy.

ketchup-3

Gotować na małym ogniu do zagęszczenia przez kilka godzin.

Przygotować 5 słoików po ok. 250 ml, które należy dobrze umyć i wyparzyć np. w piekarniku nagrzanym do 110 st. C przez ok. 20 min.

Gorący ketchup przelać do słoików, zakręcić i postawić na kilka minut do góry nogami.

Przepis pochodzi z książki „Kuchnia polska 1000 przepisów”.

Atak chmielu!

I kolejny tort na zamówienie zrobiony. Tym razem dla miłośnika piwa, ale nie jakiegoś tam koncernowego, tylko tego prawdziwego, rzemieślniczego. Jedno z jego ulubionych piw to Atak chmielu – AIPA browaru Pinta. Co prawda kapsle tego piwa są złote, bez napisów, ale ja postanowiłam zrobić tort właśnie w kształcie kapsla w kolorach etykiety z butelki Ataku chmielu.

Tort zrobiłam oczywiście z biszkoptu rzucanego nasączonego nalewką brzoskwiniową własnej produkcji rozcieńczoną wodą i sokiem z cytryny. Posmarowałam go też moim dżemem brzoskwiniowym i przełożyłam kremem śmietankowym.

Podane w poniższym przepisie proporcje śmietanki i mascarpone można delikatnie zmieniać. Dodając więcej śmietanki uzyskamy delikatniejszy i bardziej puszysty krem. Im więcej mascarpone tym krem będzie cięższy. Ilość kremu z podanej ilości składników wystarczyła mi na pokrycie jednej, ale za to grubej warstwy tortu. Chcąc przełożyć więcej warstw lub udekorować też kremem wierzch należy zrobić krem z podwójnej ilości składników.

Krem śmietankowy

Składniki:

  • śmietanka 30% lub 36% – 250 ml
  • mascarpone – 250 g
  • cukier puder – ok. 2 łyżki

Wszystkie składniki powinny być schłodzone.

krem-smietankowy

Przygotowanie:

Śmietankę, mascarpone i cukier puder umieścić w misie miksera i ubijać do powstania sztywnego i gęstego kremu.

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.
 

Makaron z kurczakiem i sosem serowym

Moim kuchennym koszmarem jest wymyślanie obiadów. Czasami nie mam po prostu ochoty na nic konkretnego albo pomysłu na coś nowego. Mój mąż nie lubi natomiast, kiedy pytam go co ugotować na obiad. Mówi wtedy zazwyczaj, że nie wie co by zjadł. No i mamy pat.

Ostatnio było jednak inaczej. Mąż na moje pytanie „Co ugotować dzisiaj na obiad?” od razu miał odpowiedź: „Makaron z kurczakiem w sosie serowym”.

Właściwie już nie pamiętam, jak to z tym daniem było, ale wymyśliłam je już kilka ładnych lat temu, zanim chyba jeszcze poznałam mojego męża. Posmakowało mojej rodzinie i mój mąż też je potem polubił 🙂

Ja od jakiegoś czasu używam do dań głównie makaronu pełnoziarnistego, w tym przypadku świderków, ale zwykły makaron też będzie pasował do tego sosu. Sos można natomiast przygotować z ulubionego serka topionego. Ja najczęściej używam serka z ziołami, z papryką lub ze szczypiorkiem i cebulą. Ponieważ sam makaron z sosem jest trochę „suchy” zawsze podaje go z pokrojonymi pomidorkami.

Makaron z kurczakiem i sosem serowym

Składniki:

  • makaron świderki pełnoziarniste – 300 g
  • pierś z kurczaka – 500 g
  • cebula – 1 szt.
  • śmietana 18% – 400 g
  • serek topiony – 100 g
  • pomidorki koktajlowe – 250 g
  • sól
  • pieprz
  • papryka ostra
  • zioła prowansalskie

makaron-serowy-1

Przygotowanie:

Pierś z kurczaka umyć i pokroić w niedużą kostkę. Doprawić solą, pieprzem, ostrą papryką i ziołami prowansalskimi.

makaron-serowy-2

Na patelni rozgrzać olej i przełożyć na nią pokrojonego kurczaka. Lekko podsmażyć. W tym czasie obrać cebulę i pokroić ją w drobną kostkę. Przełożyć pokrojoną cebulę na patelnię do podsmażonego kurczaka. Smażyć razem do usmażenia kurczaka i zeszklenia cebuli.

makaron-serowy-3

Do osobnego naczynia przełożyć śmietanę i serek topiony i wymieszać rózgą kuchenną do powstania w miarę gładkiego sosu. Wszystkie grudki serka znikną w trakcie jego podgrzewania.

makaron-serowy-4

Śmietanę wymieszaną z serkiem przełożyć na patelnię do kurczaka i cebuli, wymieszać i razem  podgrzać.

Makaron ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu. Pomidorki koktajlowe umyć i pokroić na ćwiartki.

makaron-serowy-5

Makaron podawać polany sosem serowym z kurczakiem i z pokrojonymi pomidorkami.

Przepis własny.