Pieczony schab kojarzy się często z daniem świątecznym, ale ja przygotowuję go nie tylko w święta czy na rodzinny obiad 🙂 Robię go od czasu do czasu do czasu, kiedy mamy na niego ochotę. A ponieważ mój mąż od jakiegoś czasu obrażony jest na kotlety schabowe, muszę schab przygotowywać inaczej 😉 Ostatnio więc zrobiłam schab pieczony i tym razem zrobiłam go z suszonymi śliwkami.
Schab pieczony z suszonymi śliwkami
Składniki:
- schab środkowy bez kości – ok. 800 g
- śliwki suszone – 300 g
- olej – 3 łyżki
- liście laurowe – 2 szt.
- ziele angielskie – kilka ziaren
- majeranek
- tymianek
- rozmaryn
- sól
- pieprz
- woda – 1/2 szklanki

Przygotowanie:
Schab opłukać i osuszyć ręcznikiem papierowym. Długim nożem zrobić w środku mięsa nacięcie wzdłuż, w które włożyć ciasno suszone śliwki (tyle, ile się zmieści). Pozostałe suszone śliwki pokroić na mniejsze kawałki.
Do miseczki wlać olej, dodać sól, pieprz, majeranek, tymianek i rozmaryn i wymieszać.

Przygotowanym olejem z przyprawami posmarować schab z każdej strony. Do rękawa do pieczenia przełożyć mięso i dodać liście laurowe i ziele angielskie. Dolać pół szklanki wody i wrzucić pokrojone suszone śliwki. Rękaw zamknąć i przełożyć do żaroodpornego naczynia.

Tak przygotowany schab piec przez 30 minut w temperaturze 200 st. C. Następnie zmniejszyć temperaturę do 180 st. C i piec jeszcze przez 60 minut.
Po upieczeniu pokroić w plastry i podawać z powstałym sosem śliwkowym.
Przepis własny.