No i była :D

Z małym opóźnieniem, ale była – grochówka, na którą ostatnio ochotę miał mój mąż 😉 Groch kupiłam już kilka dni wcześniej, więc spokojnie mogłam ugotować na obiad wymarzoną grochówkę męża. Chociaż o mały włos zapomniałabym zostawić go do namoczenia na noc. W efekcie grochówka wyszła tak pyszna, a jeszcze załapali się na nią moi rodzice, że nie zdążyłam nawet zrobić jej zdjęcia 😉

Grochówka

Składniki:

  • groch łuskany – 300 g
  • boczek wędzony – 200 g
  • wywar warzywny – 1 l
  • cebula – 1 szt.
  • czosnek – 1 ząbek
  • masło – 2 łyżki
  • mąka pszenna – 2 łyżeczki
  • olej – 3 łyżki
  • sól
  • pieprz
  • majeranek
  • cząber

Przygotowanie:

Groch wypłukać, zalać 2 l zimnej wody i odstawić na noc do namoczenia.

Następnego dnia groch gotować do miękkości w wodzie, w której się moczył. Posolić i całość zblendować (lub przetrzeć przez sito).

Cebulę obrać i pokroić w kostkę. Boczek pokroić w kostkę. Czosnek drobno posiekać. Na patelni rozgrzać olej i zrumienić na nim cebulę. Dodać do niej boczek i czosnek i smażyć kilka minut na małej mocy palnika.

W dużym garnku zagotować wywar. Dodać do niego groch i cebulę z boczkiem. Gotować 5 minut.

Na patelni roztopić masło. Dodać mąkę i zasmażyć. Wlać 1/2 szklanki wody, wymieszać i dodać do zupy.

Doprawić solą, pieprzem, majerankiem i cząbrem.

Podawać z grzankami, ziemniakami lub pieczywem.

Przepis pochodzi z książki „Kuchnia polska. 1000 przepisów”.

Miała być grochówka ;)

A zamiast grochówki była fasola z kiełbasą w sosie pomidorowym, czyli fasolka po bretońsku 😉

W zeszłym tygodniu mąż miał ochotę na grochówkę. Niestety nie miałam w domu grochu, a wg przepisu trzeba go moczyć całą noc, więc nie mogłam danego dnia jej przygotować. W książce kucharskiej na stronie obok był przepis na fasolę z kiełbasą w sosie pomidorowym. Wg niego też trzeba moczyć fasolę przez całą noc, ale na szczęście można kupić fasolę w zalewie w puszcze. I tak też zrobiłam – kupiłam 2 puszki dużej białej fasoli w zalewie 😉

Fasolka po bretońsku okazała się super daniem – prostym, szybkim i bardzo smacznym! A grochówka była dzisiaj, ale o tym w kolejnym poście 😉

Fasolka po bretońsku

Składniki:

  • fasola jaś – 400 g
  • kiełbasa – 250 g
  • cebula – 2 szt. średnie
  • pomidory krojone – 1 puszka
  • czosnek – 2 ząbki
  • majeranek – 1 łyżeczka
  • cząber – 1/2 łyżeczki
  • słodka papryka mielona – 1/2 łyżeczki
  • cukier – 1 łyżeczka
  • sól
  • pieprz
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

Fasolę opłukać, zalać 1 l zimnej wody i moczyć przez całą noc.

Następnego dnia ugotować fasolę w tej samej wodzie do miękkości.

*Fasolę z puszki przelać do garnka razem z zalewą i zagotować.

Cebulę obrać i pokroić w średniej wielkości kostkę. Kiełbasę pokroić w plasterki lub półplasterki. Ząbek czosnku obrać i drobno posiekać.

Na patelnię wlać odrobinę oleju i podsmażyć na nim kiełbasę i cebulę aż się zrumienią. Przełożyć do gotującej się fasoli. Dodać czosnek, paprykę, cząber i majeranek i dusić ok. 15 minut.

Następnie dodać krojone pomidory i dusić kolejne 15 minut.

Na koniec fasolę doprawić cukrem, solą i pieprzem.

Podawać z pieczywem.

Przepis pochodzi z książki „Kuchnia polska. 1000 przepisów”.