Coraz bliżej Święta…

Do Świąt Bożego Narodzenia pozostał już tylko tydzień i dlatego kilka dni temu razem z moim małym pomocnikiem upiekliśmy pierniczki. Tym razem jednak skorzystałam z innego przepisu niż zwykle. Do tej pory zawsze piekłam pierniczki, na które ciasto należy przygotować na początku grudnia, przechowywać w lodówce i upiec je przed samymi Świętami. Tegoroczne pierniczki piecze się natomiast od razu po przygotowaniu ciasta i można przechowywać je w szczelnie zamkniętym pudełku nawet przez kilka miesięcy. Pierniczki od razu po upieczeniu są twarde, ale później miękną. Wtedy też się je dekoruje.

Jeśli chodzi o efekt końcowy i smak samych pierniczków, osobiście wolę te pierwsze 😉

Jak zdążę, to podam jeszcze w tym tygodniu przepis na pierniczki błyskawiczne, które upiekliśmy z Kubą w zeszłym roku na ostatnią chwilę.

Pierniczki

Składniki:

  • miód – 1/4 szklanki
  • masło – 80 g
  • cukier puder – 1/2 szklanki
  • jajko – 1 szt.
  • mąka pszenna – 2 i 1/4 szklanki
  • soda oczyszczona – 1 łyżeczka
  • przyprawa do piernika – 2 łyżki

Przygotowanie:

Miód, masło i cukier umieścić w garnuszku. Podgrzać i wymieszać do rozpuszczenia się cukru. Odstawić do przestygnięcia.

Masę miodową  przelać do większej miski i dodać pozostałe składniki. Wszystko razem wymieszać i wyrobić na gładkie ciasto. Schłodzić w lodówce.

Ciasto rozwałkować na grubość ok. 3 mm i wykrawać pierniczki o dowolnych kształtach. Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Na tym etapie można wyciąć dziurki w pierniczkach, jeśli mają być powieszone na choince lub zrobić pierniczki witraże. W tym celu w pierniczku wyciąć mniejszy kształt i nasypać z górką pokruszone landrynki.

Tak przygotowane pierniczki piec przez 8-10 minut w temperaturze 175 st. C. Wyjąć z piekarnika i wystudzić na kratce.

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.

Coś z niczego ;)

Mój mąż czasami przychodzi wieczorem i mówi: „Zrób mi coś dobrego…”, „Zjadłbym coś słodkiego …” A tego właśnie w domu nie ma i muszę coś wykombinować. Robimy szybki przegląd lodówki i szafek i wymyślamy, co tu przygotować z tego co znaleźliśmy, żeby było szybko i smacznie.

Ostatnio „znaleźliśmy” płatki kukurydziane kakaowe i wpadliśmy na pomysł ciasteczek kakaowych z tymi płatkami, rodzynkami i pestkami słonecznika. Mąkę, jajka, cukier i margarynę zawsze mam 🙂

Ciasteczka kakaowe z płatkami kukurydzianymi

Składniki:

  • margaryna – 125 g
  • cukier – 0,5 szklanki
  • jajka – 1  szt.
  • mąka pszenna – 1,5 szklanki
  • proszek do pieczenia – 1 łyżeczka
  • kakao – 2 łyżeczki
  • płatki kukurydziane kakaowe – 2 szklanki
  • rodzynki – 2-3 łyżki
  • pestki słonecznika – 3 łyżki

Przygotowanie:

Margarynę roztopić w garnuszku i odstawić do przestygnięcia.

W misie miksera umieścić jajko i cukier i ubić na puszystą masę.

Mąkę, proszek do pieczenia i kakao przesiać.

Do masy jajecznej dodawać partiami na zmianę roztopione masło i przesianą mąkę, cały czas miksując.

Do przygotowanego ciasta dodać płatki kukurydziane kakaowe, rodzynki i pestki słonecznika. Wszystko razem dokładnie wymieszać, najlepiej rękoma.

Z tak przygotowanego ciasta formować nieduże kulki, spłaszczać i układać w niedużych odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w temperaturze 180 st. C przez ok. 20 minut. Wyjąć i wystudzić na kratce.

Przepis własny.

Entliczek pentliczek

„Jest zupa jabłkowa i knedle z jabłkami,

Duszone są jabłka, pieczone są jabłka

I z jabłek szarlotka, i kompot, i babka!”

Na wsi u moich nieżyjących już dziadków za stodołą rosną jabłonie. Moi rodzice co roku jeżdżą tam po jabłka (głównie papierówki i antonówki) i przywożą też duże ilości dla nas 🙂 . Jakiś czas temu udusiłam duży garnek jabłek i zapakowałam je w słoiki, będą na zimę np. do szarlotki. Ostatnio jednak po uduszeniu jabłek mąż poprosił, żebym upiekła z nimi bułeczki. I tak też zrobiłam. Na stronie mojewypieki.com znalazłam przepis na bułeczki drożdżowe z nadzieniem i upiekłam je z duszonymi jabłkami i cynamonową kruszonką. Wyszły super smaczne 😀 . Można je upiec również z innym ulubionym nadzieniem.

Drożdżówki z jabłkami i cynamonową kruszonką

Składniki (na 15 sztuk):

  • mąka pszenna – 550 g
  • drożdże suche – 15 g
  • masło – 40 g
  • mleko – 250 ml
  • jajka – 4 szt.
  • cukier – 3 łyżki
  • sól – 1/2 łyżeczki
  • duszone jabłka – 15 łyżek

Ponadto na kruszonkę:

  • masło – 60 g
  • mąka pszenna – 120 g
  • cukier – 4 łyżki
  • cynamon – 1 łyżeczka

Przygotowanie:

40 g masła roztopić w garnuszku i odstawić.

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami. Dodać mleko, 1 całe jajko, 2 żółtka, cukier i sól. Wyrobić ciasto, dodając pod koniec roztopione masło. Wyrabiać długo, aż ciasto będzie miękkie i elastyczne. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1,5 godziny do podwojenia objętości. (Ciasto można wyrobić w maszynie.)

Po tym czasie ciasto jeszcze raz krótko wyrobić i podzielić na porcje po ok. 65 g.

Każdą kulkę ciasta spłaszczyć i nałożyć niepełną łyżkę duszonych jabłek. Drożdżówki dobrze zlepić i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zlepioną stroną do dołu. Tak przygotowane drożdżówki przykryć ściereczką i odstawić na ok. 30 minut do podwojenia objętości.

W tym czasie przygotować kruszonkę: 60 g masła roztopić w garnuszku, dodać do niego mąkę, cukier i cynamon i wyrobić między palcami do powstania kruszonki.

Wyrośnięte drożdżówki posmarować roztrzepanym jajkiem i obficie posypać kruszonką.

Drożdżówki piec w temperaturze 180 st. C przez ok. 25 minut.

Upieczone drożdżówki wyjąć i wystudzić na kratce.

Przepis na ciasto pochodzi ze strony mojewypieki.com.

Mundial 2018

Wiem, wiem… był już dawno i pewnie większość chciałaby już o nim zapomnieć. Mam jednak kilka zaległych przepisów do wrzucenia na bloga związanych właśnie z Mundialem 2018. W trakcie jego trwania brałam udział w kilku konkursach związanych z mistrzostwami i w dwóch nawet udało mi się coś wygrać 😀 W jednym z nich trzeba było przygotować potrawę związaną w jakiś sposób z drużyną, której kibicowało się w ćwierćfinałach. Kibicowałam Anglii i postanowiłam zrobić tradycyjne angielskie danie – Yorkshire pudding. Upieczone puddingi mają kształt czarek lub kubków i podaje się je na gorąco, do pieczeni lub mięs w sosie. Ja jednak podałam do nich custard czyli krem angielski.

Yorkshire pudding, pomimo pierwszych obaw, okazał się bardzo łatwy w przygotowaniu a zarazem bardzo smaczny. Robi się go z ciasta naleśnikowego, więc pasują do niego zarówno słone jak i słodkie dodatki. Upieczony jest chrupiący z zewnątrz i mięciutki w środku. Na pewno jeszcze go kiedyś zrobię 🙂

Krem angielski robiłam pierwszy raz w życiu i niestety trochę mi się zważył, ale dało się go uratować. Wystarczy go od razu na ciepło zblendować i już 🙂 Krem jest rzadki więc nie nadaje się do przekładania ciast, ale pasuje idealnie jako polewa do wszelkiego rodzaju deserów.

Yorkshire pudding

Składniki:

  • mąka pszenna tortowa – 1 i 1/2 szklanki
  • mleko – 3/4 szklanki
  • woda gazowana – 3/4 szklanki
  • jajka – 3 szt.
  • sól – płaska łyżeczka
  • olej rzepakowy – ok. 1/2 szklanki

Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej.

Przygotowanie:

Mąkę pszenną przesiać do większego naczynia. Dodać sól i wymieszać. W mące zrobić dołek i wlać do niego mleko.

W drugim naczyniu ubić jajka. Nadal ubijając dolać do nich wodę gazowaną. Całość przelać do miski z mąką i ubijać tak długo, aż ciasto będzie gładkie i będą się na nim tworzyły pęcherzyki.

Tak przygotowane ciasto przykryć ściereczką i odstawić na godzinę.

Po tym czasie przygotować formę do muffinów. Do każdej foremki wlać 1 łyżkę oleju. Formę wstawić do piekarnika rozgrzanego do 205 st. C na 10 minut.

Następnie do każdej foremki wlać łyżką wazową ciasto do ok. 3/4 jej wysokości. Wstawić do piekarnika i piec przez 30 minut bez otwierania piekarnika.

Upieczone puddingi zostawić na chwilę w wyłączonym piekarniku przy uchylonych drzwiczkach.

Przepis pochodzi ze strony mojewypiekiinietylko.com.

A tak piekły się w piekarniku: MVI_6451 🙂

 

Krem angielski

Składniki:

  • mleko 3,2% – 250 ml
  • śmietana kremówka 30% lub 36% – 250 ml
  • żółtka – 6 szt.
  • cukier z wanilią – 1/3 szklanki

Mleko i śmietanę kremówkę przelać do garnuszka. Wymieszać i doprowadzić do wrzenia.

W międzyczasie w misie miksera umieścić żółtka i cukier z wanilią i utrzeć do uzyskania jasnego i puszystego kremu. Do tak przygotowanego kremu dodać połowę zagotowanego mleka i zmiksować.

Żółtka połączone z mlekiem przelać do garnuszka z pozostałym mlekiem i podgrzewać na małej mocy palnika mieszając cały czas łyżką do zgęstnienia (krem powinien lekko oblepiać łyżkę). Natychmiast zdjąć z palnika, żeby nie doprowadzić do wrzenia (krem by się zwarzył).

Krem wystudzić a następnie przykryć folią spożywczą tak, żeby dotykała jego powierzchni i schłodzić w lodówce.

Można przechowywać w lodówce do 7 dni.

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.