Piątkowe obiady są u nas tradycyjnie bezmięsne. Najczęściej jemy tego dnia rybę, ale ja lubię też różnego rodzaju placki, naleśniki czy pierogi. Ostatnio usmażyłam więc naleśniki. Ja jadłam je na słodko z moimi domowymi dżemami (truskawkowym i wiśniowym) i z bananami i miodem. Mój mąż jadł je natomiast na słono ze zrobionym przez nas ketchupem. Ale każdy może je sobie przygotować z ulubionymi składnikami, np. duszonymi pieczarkami z cebulką, białym serem, czekoladą czy owocami.
Naleśniki z poniższego przepisu wychodzą puszyste i bardzo delikatne dzięki ubiciu piany z białka. Zwykłą wodę można też zastąpić wodą gazowaną, która też doda ciastu puszystości.
Naleśniki
Składniki:
- mąka pszenna – 2 szklanki
- woda – 1 i 1/4 szklanki
- mleko – 1 szklanka
- jajko – 1 szt.
- sól
- olej – 2 łyżki

Przygotowanie:
Białko oddzielić od żółtka i ubić na sztywną pianę. Mąkę, wodę, mleko, żółtko i szczyptę soli umieścić w misce i zmiksować. Dodać ubitą pianę i delikatnie wymieszać. Odstawić na ok. 30 minut.

Na patelni rozgrzać olej, rozprowadzić go po całej powierzchni i przelać do ciasta. Wymieszać ciasto.
Na patelnię wylewać po 1 jednej łyżce wazowej ciasta i rozprowadzać cienką warstwę po całej powierzchni. Smażyć z obu stron na złoty kolor.

Przepis własny.

One thought on “Na słodko lub na słono”