Korzystając w ostatnią sobotę z ładnej pogody pojechaliśmy na działkę. Oczywiście poszliśmy na spacer do lasu i przy okazji zebraliśmy trochę grzybów – podgrzybków i prawdziwków. Większe z nich ususzyłam (przydadzą się do kapusty i pierogów na Święta 😉 ).

Natomiast wszystkie mniejsze podgrzybki tym razem zamarynowałam.
Wg poniższego przepisu zamarynować można nie tylko podgrzybki, ale też prawdziwki, kurki czy gąski. Kurki i gąski można marynować w całości, natomiast z podgrzybków i prawdziwków najlepsze są same kapelusze (nie za duże) z kawałkiem nóżki. Takie grzybki są nie tylko smaczne, ale też ładnie wyglądają zamarynowane.
Grzyby marynowane
Składniki:
- grzyby
- woda
- sól
Zalewa:
- ocet spirytusowy 10% – 1 szklanka
- woda – 1 szklanka
- cukier – 1/2 szklanki
- sól – szczypta
- pieprz – kilka ziarenek
- ziele angielskie – kilka ziarenek
- liść laurowy – 1-2 szt.

Oczyszczone grzyby umyć i przełożyć do garnka. Zalać wodą i posolić. (Na małą miseczkę grzybków dodałam niepełną łyżeczkę soli). Zagotować i gotować przez 20 minut.

Ugotowane grzyby wyjąć, odcedzić i przełożyć do słoiczka.
W drugim garnku umieścić składniki na zalewę: ocet, wodę, cukier i przyprawy. Zagotować.

Po zagotowaniu zalewy liście laurowe, ziele angielskie i pieprz przełożyć do grzybów i całość zalać zalewą.

Zakręcić i odstawić.
Przepis dostałam od mojej mamy.