Wspomnienie z wakacji

Wakacje były już prawie rok temu, ale z różnych powodów miałam długą przerwę w pisaniu bloga.

Barszcz ukraiński chodził za mną już wiosną zeszłego roku, ale jakoś nie zebrałam się, żeby go ugotować. Dopiero jak byliśmy na wakacjach w super ośrodku w Lidzbarku, gdzie wyżywienie było na prawdę bardzo dobre, na jeden z obiadów był barszcz ukraiński. Bardzo nam wszystkim posmakował, zwłaszcza Mieciowi :). Od razu wiedziałam, że po powrocie do domu na pewno sama go ugotuję. Od tej pory jest to jedna z naszych ulubionych zup.

Barszcz ukraiński

Składniki:

  • mięso wołowe z kością – 300 g
  • marchewka – 3 szt.
  • pietruszka – 1 szt.
  • seler – 1/2 szt.
  • por – 1 szt.
  • buraki – 500 g
  • ziemniaki – 300 g
  • pomidory – 3 szt.
  • kapusta włoska – 150 g
  • biała fasolka – 1 puszka
  • śmietana 18% – 1/2 szklanki
  • mąka pszenna – 1 łyżka
  • liście laurowe – 2-3 szt.
  • ziele angielskie – 4-5 ziaren
  • sok z cytryny – 1 łyżka
  • koperek – 1 pęczek
  • sól
  • pieprz
  • cukier
  • woda – 3 l

Przygotowanie:

Mięso umyć, włożyć do dużego garnka i zalać 3 litrami wody. Zagotować i usunąć szumowiny. Gotować na małej mocy palnika przez ok. 20 minut.

Ziemniaki, marchewkę, pietruszkę, seler i buraki obrać i pokroić w kostkę. Pora oczyścić i pokroić w półplasterki. Tak przygotowane warzywa dodać do wywaru. Całość posolić, dodać liście laurowe i ziele angielskie. Gotować na małej mocy palnika przez ok. 45 minut.

Kapustę poszatkować i wypłukać. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Smażyć na patelni przez kliku minut, podlewając wodą. Kapustę i pomidory dodać do zupy na 15 minut przed końcem gotowania. Gdy wszystkie warzywa będą miękkie, dodać fasolkę z puszki.

Na koniec zupę zaprawić śmietaną wymieszaną z mąką i zagotować. Doprawić solą, sokiem z cytryny, pieprzem i cukrem.

Barszcz ukraiński podawać z posiekanym koperkiem.

Przepis pochodzi z książki „Kuchnia polska. 1000 przepisów”.

Gdzie te słoiki?

W tym roku wykorzystałam wszystkie słoiki, jakie miałam i przetwory ledwo mieszczą się nam już na spiżarnianych półeczkach. Mimo to postanowiliśmy z mężem, że zrobimy jeszcze rewelacyjną sałatkę z buraków i papryki. W poszukiwaniu słoików odwiedziłam 4 sklepy i w żadnym z nich nie udało mi się nic kupić :/ . Dobrze, że Miecio jada obiadki ze słoiczków, to udało mi się kilka odłożyć i miałam w co zapakować sałatkę.

Korzystając z ładnej pogody w zeszłym tygodniu, poszłam z chłopakami na spacer na targ po warzywno-owocowe zakupy. Oprócz buraków, papryki i cebuli potrzebnych do przygotowania sałatki, kupiliśmy jeszcze zapas jabłek i inne warzywa. Trochę się potem nadźwigaliśmy 😉 .

Jeśli chodzi o sałatkę, to jest rewelacyjna i łatwa w przygotowaniu. Pokrojoną paprykę i cebulę po posoleniu dobrze jest przykryć szczelnie folią spożywczą i wystawić gdzieś za drzwi, bo mocno „pachnie” i szczypie w oczy. Natomiast ugotowane buraczki, których jest dużo, dobrze jest zetrzeć mechanicznie w jakimś robocie kuchennym. Jest szybciej i czyściej. No i duży plus – sałatka nie wymaga pasteryzowania.

Sałatka z buraków i papryki

Składniki:

  • buraki – 2 kg
  • cebula – 6 szt. średniej wielkości
  • czerwona papryka – 1 kg
  • ocet 10% – 3/4 szklanki
  • olej – 1/2 szklanki
  • cukier – 1 szklanka
  • sól

Przygotowanie:

Cebulę obrać i pokroić w krótkie paseczki. Papryki umyć, usunąć z nich gniazda nasienne i pokroić w krótkie paseczki. Pokrojone warzywa posolić, wymieszać i odstawić na 12 godzin.

W tym czasie buraki wyszorować i ugotować w osolonej wodzie. Przestudzone buraki obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Z cebuli i papryki odlać wodę, którą puściły. W dużym garnku rozgrzać olej i poddusić na nim przygotowaną cebulę z papryką. Następnie dodać starte buraki, ocet i cukier, wymieszać i chwilę poddusić. Doprawić do smaku solą.

Gorącą sałatkę nakładać do wyparzonych wcześniej słoików, zakręcać i stawiać do góry nogami do wystygnięcia.

Przepis pochodzi z książki „Kuchnia polska. 1000 przepisów”.