O pysznej zupie kremie z pietruszki pierwszy raz usłyszeliśmy na wiosnę, kiedy jechaliśmy w góry na ślub do mojego brata. Początkowo zupa ta miała być jednym z dań na weselu, ale ostatecznie był tradycyjny rosół. Kremu z pietruszki chcieliśmy więc spróbować w hotelowej restauracji, ale jakoś nie było kiedy. I kremu z pietruszki wtedy nie zjedliśmy 🙁
Kiedy drugi raz byłam w górach na wakacjach z moją mamą i Kubusiem też miałyśmy pojechać do hotelu spróbować kremu z pietruszki, ale znowu nie było kiedy. Niespodziankę zrobiła nam jednak p. Marysia, u której mieszkaliśmy, która ugotowała nam tę zupę na obiad. Rzeczywiście była przepyszna!
Poprosiłam p. Marię, żeby podała mi przepis na krem z pietruszki i po powrocie ugotowałam ją mężowi. Niestety nie wyszedł mi on tak pyszny, jak ten który jadłam w górach. A mężowi i tak bardzo smakował. Ostatnio okazało się, że p. Marysia zapomniała powiedzieć mi o kilku rzeczach i dlatego moja zupa wyszła inna.
Tym razem krem z pietruszki przygotowałam według pełnego przepisu i wyszedł on prawie taki sam jak ten, który jadłam w górach.
Zupa krem z pietruszki
Składniki:
- ćwiartka z kurczaka lub kilka skrzydełek
- włoszczyzna
- pietruszka – ok. 10 szt. średniej wielkości korzeni
- śmietanka 30% – 300 ml
- cukier – ok. 2-3 łyżeczki
- gałka muszkatołowa
- natka pietruszki – 1 pęczek
- oliwa z oliwek – ok. 6 łyżeczek
- sól
- pieprz
- wędzony boczek – kilka plasterków

Przygotowanie:
Z 1,5 l wody, ćwiartki kurczaka lub skrzydełek i włoszczyzny ugotować wywar doprawiając solą, pieprzem, zielem angielskim i liściem laurowym. Po ugotowaniu wyjąć mięso, warzywa i przyprawy i odstawić czysty wywar.
Pietruszki obrać, umyć i pokroić w paski o grubości ok. 5 mm. Ułożyć na blasze na papierze do pieczenia i piec w 180 st. C przez ok. 15 minut do lekkiego zrumienienia.

Upieczone pietruszki przełożyć do odstawionego wywaru i gotować do miękkości przez ok. 30-45 minut. Po tym czasie pietruszki zblendować z wywarem do uzyskania gładkiego kremu. Dodać śmietankę i doprawić cukrem, gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Dobrze wymieszać.

W razie potrzeby krem można zagęścić niewielką ilością mąki rozprowadzonej w zimnej wodzie.
Natkę pietruszki opłukać i przełożyć liście do wysokiego naczynia. Dodać ok. 6 łyżek oliwy i zblendować do uzyskania płynnego sosu.

Plasterki wędzonego boczku usmażyć do chrupkości na suchej patelni. Można przycisnąć je do patelni płaskim naczyniem, żeby się nie zwijały w trakcie smażenia. Wysmażone przełożyć na ręcznik papierowy i po odsączeniu z tłuszczu połamać na mniejsze kawałki.
Krem z pietruszki podawać polany zielonym sosem pietruszkowym i z kawałkami usmażonego boczku.
Przepis dostałam od p. Marysi z gór.

One thought on “Pamiątka z gór :)”