Mundial 2018

Wiem, wiem… był już dawno i pewnie większość chciałaby już o nim zapomnieć. Mam jednak kilka zaległych przepisów do wrzucenia na bloga związanych właśnie z Mundialem 2018. W trakcie jego trwania brałam udział w kilku konkursach związanych z mistrzostwami i w dwóch nawet udało mi się coś wygrać 😀 W jednym z nich trzeba było przygotować potrawę związaną w jakiś sposób z drużyną, której kibicowało się w ćwierćfinałach. Kibicowałam Anglii i postanowiłam zrobić tradycyjne angielskie danie – Yorkshire pudding. Upieczone puddingi mają kształt czarek lub kubków i podaje się je na gorąco, do pieczeni lub mięs w sosie. Ja jednak podałam do nich custard czyli krem angielski.

Yorkshire pudding, pomimo pierwszych obaw, okazał się bardzo łatwy w przygotowaniu a zarazem bardzo smaczny. Robi się go z ciasta naleśnikowego, więc pasują do niego zarówno słone jak i słodkie dodatki. Upieczony jest chrupiący z zewnątrz i mięciutki w środku. Na pewno jeszcze go kiedyś zrobię 🙂

Krem angielski robiłam pierwszy raz w życiu i niestety trochę mi się zważył, ale dało się go uratować. Wystarczy go od razu na ciepło zblendować i już 🙂 Krem jest rzadki więc nie nadaje się do przekładania ciast, ale pasuje idealnie jako polewa do wszelkiego rodzaju deserów.

Yorkshire pudding

Składniki:

  • mąka pszenna tortowa – 1 i 1/2 szklanki
  • mleko – 3/4 szklanki
  • woda gazowana – 3/4 szklanki
  • jajka – 3 szt.
  • sól – płaska łyżeczka
  • olej rzepakowy – ok. 1/2 szklanki

Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej.

Przygotowanie:

Mąkę pszenną przesiać do większego naczynia. Dodać sól i wymieszać. W mące zrobić dołek i wlać do niego mleko.

W drugim naczyniu ubić jajka. Nadal ubijając dolać do nich wodę gazowaną. Całość przelać do miski z mąką i ubijać tak długo, aż ciasto będzie gładkie i będą się na nim tworzyły pęcherzyki.

Tak przygotowane ciasto przykryć ściereczką i odstawić na godzinę.

Po tym czasie przygotować formę do muffinów. Do każdej foremki wlać 1 łyżkę oleju. Formę wstawić do piekarnika rozgrzanego do 205 st. C na 10 minut.

Następnie do każdej foremki wlać łyżką wazową ciasto do ok. 3/4 jej wysokości. Wstawić do piekarnika i piec przez 30 minut bez otwierania piekarnika.

Upieczone puddingi zostawić na chwilę w wyłączonym piekarniku przy uchylonych drzwiczkach.

Przepis pochodzi ze strony mojewypiekiinietylko.com.

A tak piekły się w piekarniku: MVI_6451 🙂

 

Krem angielski

Składniki:

  • mleko 3,2% – 250 ml
  • śmietana kremówka 30% lub 36% – 250 ml
  • żółtka – 6 szt.
  • cukier z wanilią – 1/3 szklanki

Mleko i śmietanę kremówkę przelać do garnuszka. Wymieszać i doprowadzić do wrzenia.

W międzyczasie w misie miksera umieścić żółtka i cukier z wanilią i utrzeć do uzyskania jasnego i puszystego kremu. Do tak przygotowanego kremu dodać połowę zagotowanego mleka i zmiksować.

Żółtka połączone z mlekiem przelać do garnuszka z pozostałym mlekiem i podgrzewać na małej mocy palnika mieszając cały czas łyżką do zgęstnienia (krem powinien lekko oblepiać łyżkę). Natychmiast zdjąć z palnika, żeby nie doprowadzić do wrzenia (krem by się zwarzył).

Krem wystudzić a następnie przykryć folią spożywczą tak, żeby dotykała jego powierzchni i schłodzić w lodówce.

Można przechowywać w lodówce do 7 dni.

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.

Na ostatki

W tym roku niestety nie miałam czasu, żeby usmażyć na tłusty czwartek pączki lub faworki i niestety jutro na ostatki też nic nie planuję. Ale jeśli ktoś miałby ochotę, to podaję dzisiaj przepis na najlepsze faworki.

Moja babcia kiedyś smażyła nam faworki na Dzień Babci, ale teraz jest jej już za ciężko je robić. Od kilku lat ja smażę faworki według przepisu babci na tłusty czwartek lub ostatki. Są przepyszne.

Babcia zawsze mi mówiła, że faworki najlepiej zagniatać oglądając jakiś dobry film, bo trzeba robić to długo i porządnie 😉 A im cieniej rozwałkujemy ciasto, tym faworki będą bardziej kruche i delikatne.

Faworki

Składniki:

  • mąka pszenna – 0,5 kg
  • żółtka – 6 szt.
  • śmietana 18% – 3-4 łyżki
  • spirytus – 2 łyżki
  • smalec – 4-5 kostek
  • cukier puder

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieścić w misce i zagnieść porządnie i długo. Zagniecione ciasto „zakładać” i bić wałkiem, żeby dostało się do niego dużo powietrza.

Ciasto partiami rozwałkować jak najcieniej. Pokroić w paski i każdy z nich przekroić na środku wzdłuż. Każdy pasek ciasta zwinąć w faworka przekładając jeden koniec przez otwór w środku.

Po zwinięciu wszystkich faworków rozgrzać na dużej patelni 3 kostki smalcu (w razie potrzeby smalec dokładać). Faworki smażyć z obu stron do zrumienienia. Zdejmować na ręcznik papierowy.

Podawać posypane cukrem pudrem.

Przepis dostałam od babci.

Tłusty czwartek :D

Miałam plan usmażyć w tym roku na Tłusty czwartek faworki, ale zrobiłam na Facebook’u głosowanie i wygrały pączki. Usmażyłam więc pączki z powidłami śliwkowymi i lukrem 😀

Przepis na te pączki dostałam już kilka lat od pewnej Pani w pracy, ale niestety nie podała mi instrukcji jak je smażyć. Za pierwszym razem zrobiłam pączki za duże i były lekko surowe w środku. Za drugim razem smażyłam pączki z nadzieniem w środku i wyszły lepsze, trochę krzywe i nie idealne. Tym razem postanowiłam skorzystać z instrukcji smażenia pączków ze strony mojewypieki.com i wyszły idealne 😀

Ciasto zrobiłam z 1 kg mąki i dzieliłam je na kawałki o wadze 60 g – wyszło mi 30 szt. pączków (przy kawałkach o wadze 50 g wyjdzie 40 szt.). Smażyłam je bez nadzienia i nadziewałam powidłami śliwkowymi już po usmażeniu. Ważne, żeby w takim przypadku dżem czy konfitura nie miały dużych kawałków owoców, bo nie przejdą one przez końcówkę do nadziewania. Można też nadziewać pączki przed smażeniem – każdy kawałek ciasta rozpłaszczyć, nałożyć nadzienie i skleić formując kulę. Do smażenia najlepiej używać termometru, żeby utrzymać stałą temperaturę smalcu, wtedy pączki wychodzą idealne. Przy zbyt niskiej temperaturze pączki będą nasiąkały tłuszczem, a w zbyt wysokiej spieką się z zewnątrz a w środku będą surowe.

A już w weekend przepis z wykorzystaniem, pozostałych po smażeniu pączków, białek 😉 .

Pączki z lukrem

Składniki:

  • mąka pszenna tortowa – 1 kg
  • drożdże świeże – 100 g
  • jajka – 7 żółtek + 1 całe
  • masło – 100 g
  • cukier – 100-150 g
  • spirytus/rum + 1 kieliszek
  • zapach rumowy
  • mleko – ok. 0,5 l

Pączki 1

Ponadto:

  • smalec do smażenia – 1,2 kg
  • konfitura/dżem
  • cukier puder – 1 szklanka
  • woda – 3 łyżki

Pączki 1a

Przygotowanie:

Przygotować i odmierzyć wszystkie składniki. Mąkę przesiać. Mleko podgrzać, żeby było letnie.

Przygotować rozczyn: drożdże pokruszyć do dużej miski, wsypać 4 łyżki cukru i dolać 1 szklankę mleka.

Pączki 2

Wymieszać do rozpuszczenia się drożdży. Dosypać kilka łyżek mąki i wymieszać, żeby nie było grudek. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 20 minut do wyrośnięcia.

W tym czasie roztopić w garnuszku masło.

Mąkę przesypać do dużej miski. Przełożyć do niej wyrośnięte drożdże i pozostałe składniki (7 żółtek, 1 jajko, cukier, alkohol, kilka kropel zapachu i mleko). Wyrobić na końcu dodając roztopione masło.

Pączki 4

Wyrobione ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 1 – 1,5 godziny do podwojenia objętości.

Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat i krótko wyrobić. Odrywać kawałki ciasta o wadze ok. 60 g (lub 50 g) i formować z nich kulki. Kulki ciasta układać na blaszce oprószonej mąką.

Pączki 6

Tak przygotowane pączki przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 20 minut do podwojenia objętości.

W szerokim garnku roztopić 1 kg smalcu i podgrzać do temperatury 175 st. C. Do smalcu wkładać wyrośnięte pączki (najpierw górną część pączka do smalcu) i smażyć po kilka minut z obu stron na złoty kolor.

Pączki 7

Wyjmować i układać na papierowych ręcznikach do odsączenia.

Przygotowanie lukru: 1 szklankę cukru pudru rozprowadzić w 3 łyżkach ciepłej wody.

Jeszcze ciepłe pączki nadziewać dżemem i lukrować.

Pączki 8

Przepis dostałam od p. Lidii.