Nocny wypiek

Już od jakiegoś czasu rzadko zdarza mi się kupować pieczywo w sklepie, zwłaszcza od kiedy mam w domu maszynę do wypieku chleba. Kiedyś często piekłam chleby na zakwasie, ale podczas przeprowadzki miałam dłuższą przerwę i zakwas, który za każdym razem odkładałam do następnego pieczenia, zepsuł mi się. Muszę do tego wrócić 😉 Teraz najczęściej piekę różne chleby w maszynie, ale czasami zagniatam też ciasto sama na chleb lub bułeczki.

Wczoraj postanowiłam na niedzielne śniadanie upiec świeży chleb, który już kiedyś robiłam, czyli chleb pomidorowy. Tym razem upiekłam go z połowy podanych w przepisie składników. Za pierwszym razem z pełnej ilości składników chleb wyszedł mi bardzo duży i był niedopieczony w środku. Tym razem wyszedł mniejszy i idealnie upieczony. Poniżej podaję już zmniejszoną ilość składników.

W przepisie podane jest 1,5 kg (u mnie połowa, czyli 750 g) mąki z czego 750 g dodaje się od razu a pozostałe 750 g dodaje się partiami w trakcie wyrabiania. Z tego co pamiętam za pierwszym razem nie zużyłam całej mąki, przestałam ją dodawać kiedy ciasto było już dobrze wyrobione i odstawało od miski i rąk. Tym razem też nie zużyłam całej mąki, wystarczyło mi ok. 550 g. Każda mąka jest inna, więc trzeba jej dodać tyle, żeby ciasto było dobrze wyrobione, nie za luźne i nie za twarde.

Formując chleb przed pieczeniem trzeba uformować długi i wąski bochenek. Ja zrobiłam szeroki (co widać na zdjęciu) i po urośnięciu zrobił się bardzo szeroki i płaski. Trochę go przed samym pieczeniem wydłużyłam czym zepsułam trochę jego kształt i napuszenie.

A żeby sprawdzić czy chleb jest już dobrze upieczony, trzeba go popukać od spodu. Jeśli wydaje głuchy odgłos, to znaczy, że jest już gotowy. Upieczony, jeszcze gorący chleb można posmarować zimną wodą, będzie wtedy miał błyszczącą skórkę.

Chleb pomidorowy

Składniki:

  • sok pomidorowy – 250 ml
  • masło – 1 i 1/2 łyżki
  • ketchup – 30 g
  • miód – 1 i 1/2 łyżki
  • drożdże – 50 g
  • woda – 1 łyżka
  • mąka – 550-750 g
  • sól – 1/2 łyżeczki

Chleb pomidorowy 1

Przygotowanie:

Sok pomidorowy przelać do garnka i lekko podgrzać. Dodać do niego 1 łyżkę masła, rozpuścić i dobrze wymieszać. Dodać do soku ketchup, miód i sól i lekko podgrzać.

Drożdże pokruszyć do miseczki i dodać łyżkę ciepłej wody. Wymieszać do rozpuszczenia się drożdży i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Chleb pomidorowy 2

Do pomidorowej mieszaniny dodać 375 g mąki i wlać wyrośnięte drożdże.

Chleb pomidorowy 3

Wszystkie składniki wymieszać najpierw dobrze łyżką, a później wyrabiać ręcznie. W czasie wyrabiania dodawać małymi porcjami pozostałą mąkę i wyrabiać tak długo, aż ciasto zacznie odstawać od miski i nie będzie się przyklejało do rąk.

Chleb pomidorowy 4

Ciasto przełożyć na stolnicę posypaną mąką i i dalej wyrabiać przez 8-10 minut. Wyrobione ciasto przełożyć do miski wysmarowanej 1/2 łyżki masła i przykryć ściereczką, żeby nie obsychało. Odstawić w ciepłe miejsce na 60-90 minut do podwojenia objętości.

Chleb pomidorowy 5

Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę i ponownie krótko wyrobić. Odstawić na 10 minut. Po tym czasie z ciasta uformować długi i wąski bochenek. Przykryć ściereczką i ponownie odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 60 minut. Można wierzch bochenka naciąć nożem.

Chleb pomidorowy 6

Wyrośnięty bochenek piec przez 25 minut w temperaturze 215-220 st. C.

Upieczony chleb wystudzić na kratce.

Chleb pomidorowy 7

Przepis pochodzi z książki „Kuchnia polska. 1000 przepisów”.

Tłusty czwartek :D

Miałam plan usmażyć w tym roku na Tłusty czwartek faworki, ale zrobiłam na Facebook’u głosowanie i wygrały pączki. Usmażyłam więc pączki z powidłami śliwkowymi i lukrem 😀

Przepis na te pączki dostałam już kilka lat od pewnej Pani w pracy, ale niestety nie podała mi instrukcji jak je smażyć. Za pierwszym razem zrobiłam pączki za duże i były lekko surowe w środku. Za drugim razem smażyłam pączki z nadzieniem w środku i wyszły lepsze, trochę krzywe i nie idealne. Tym razem postanowiłam skorzystać z instrukcji smażenia pączków ze strony mojewypieki.com i wyszły idealne 😀

Ciasto zrobiłam z 1 kg mąki i dzieliłam je na kawałki o wadze 60 g – wyszło mi 30 szt. pączków (przy kawałkach o wadze 50 g wyjdzie 40 szt.). Smażyłam je bez nadzienia i nadziewałam powidłami śliwkowymi już po usmażeniu. Ważne, żeby w takim przypadku dżem czy konfitura nie miały dużych kawałków owoców, bo nie przejdą one przez końcówkę do nadziewania. Można też nadziewać pączki przed smażeniem – każdy kawałek ciasta rozpłaszczyć, nałożyć nadzienie i skleić formując kulę. Do smażenia najlepiej używać termometru, żeby utrzymać stałą temperaturę smalcu, wtedy pączki wychodzą idealne. Przy zbyt niskiej temperaturze pączki będą nasiąkały tłuszczem, a w zbyt wysokiej spieką się z zewnątrz a w środku będą surowe.

A już w weekend przepis z wykorzystaniem, pozostałych po smażeniu pączków, białek 😉 .

Pączki z lukrem

Składniki:

  • mąka pszenna tortowa – 1 kg
  • drożdże świeże – 100 g
  • jajka – 7 żółtek + 1 całe
  • masło – 100 g
  • cukier – 100-150 g
  • spirytus/rum + 1 kieliszek
  • zapach rumowy
  • mleko – ok. 0,5 l

Pączki 1

Ponadto:

  • smalec do smażenia – 1,2 kg
  • konfitura/dżem
  • cukier puder – 1 szklanka
  • woda – 3 łyżki

Pączki 1a

Przygotowanie:

Przygotować i odmierzyć wszystkie składniki. Mąkę przesiać. Mleko podgrzać, żeby było letnie.

Przygotować rozczyn: drożdże pokruszyć do dużej miski, wsypać 4 łyżki cukru i dolać 1 szklankę mleka.

Pączki 2

Wymieszać do rozpuszczenia się drożdży. Dosypać kilka łyżek mąki i wymieszać, żeby nie było grudek. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 20 minut do wyrośnięcia.

W tym czasie roztopić w garnuszku masło.

Mąkę przesypać do dużej miski. Przełożyć do niej wyrośnięte drożdże i pozostałe składniki (7 żółtek, 1 jajko, cukier, alkohol, kilka kropel zapachu i mleko). Wyrobić na końcu dodając roztopione masło.

Pączki 4

Wyrobione ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 1 – 1,5 godziny do podwojenia objętości.

Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat i krótko wyrobić. Odrywać kawałki ciasta o wadze ok. 60 g (lub 50 g) i formować z nich kulki. Kulki ciasta układać na blaszce oprószonej mąką.

Pączki 6

Tak przygotowane pączki przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 20 minut do podwojenia objętości.

W szerokim garnku roztopić 1 kg smalcu i podgrzać do temperatury 175 st. C. Do smalcu wkładać wyrośnięte pączki (najpierw górną część pączka do smalcu) i smażyć po kilka minut z obu stron na złoty kolor.

Pączki 7

Wyjmować i układać na papierowych ręcznikach do odsączenia.

Przygotowanie lukru: 1 szklankę cukru pudru rozprowadzić w 3 łyżkach ciepłej wody.

Jeszcze ciepłe pączki nadziewać dżemem i lukrować.

Pączki 8

Przepis dostałam od p. Lidii.

Leśny wieniec

Mamy dzisiaj gościa, na którego właśnie czekamy – odwiedzi nas ksiądz Proboszcz z wizytą duszpasterską. A jak mamy mieć gościa, to oczywiście nie mogłam nie upiec jakiegoś ciasta. Mój wybór padł tym razem na ciasto drożdżowe – drożdżowy wieniec z dżemem z owoców leśnych z kruszonką.

Ciasto drożdżowe wyszło bardzo smaczne, jest delikatnie kwaśne dzięki dodaniu do niego soku z cytryny. Ja do posmarowania użyłam dżemu z owocami leśnymi, ale można go zastąpić dowolnym ulubionym dżemem. No i na wierzchu kruszonka, którą uwielbiam 😀

Drożdżowy wieniec z owocami leśnymi i kruszonką

Składniki:

  • mąka pszenna chlebowa – 1 i 1/2 szklanki
  • jogurt naturalny – 1/4 szklanki
  • jajko – 1 duże
  • cukier drobny – 2 łyżki
  • sól – szczypta
  • masło – 30 g
  • drożdże suche – 5 g
  • cytryna – 1 szt.
  • dżem – 3/4 szklanki

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Ponadto na kruszonkę:

  • masło – 60 g
  • mąka pszenna – 100 g
  • cukier – 50 g

Wieniec leśny 1

Przygotowanie:

30 g masła roztopić w garnuszku i odstawić do przestygnięcia. Z cytryny wycisnąć sok.

Mąkę pszenną przesiać do większej miski i wymieszać z suchymi drożdżami. Dodać pozostałe składniki.

Wieniec leśny 2

Wyrabiać ciasto tak długo, aby było miękkie i elastyczne.

Wieniec leśny 3

Ciasto przełożyć do oprószonej mąką miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1,5 godziny do podwojenia objętości.

Wieniec leśny 4

Wyrośnięte ciasto wyjąć z miski, uderzyć nim o blat i krótko wyrobić. Rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 4 mm i posmarować dżemem.

Wieniec leśny 5

Ciasto zwinąć jak roladę i pokroić na plastry, powstaną owocowe ślimaczki.

Formę o średnicy ok. 25 cm z kominem wyłożyć papierem do pieczenia i ułożyć w niej owocowe ślimaczki przecięciem do góry, tak żeby się dotykały. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 30 minut do wyrośnięcia.

W tym czasie przygotować kruszonkę. 60 g masła roztopić w garnuszku, dodać do niego mąkę i cukier i wyrobić między palcami do powstania kruszonki.

Wyrośnięte ciasto posypać kruszonką.

Wieniec leśny 6

Piec w temperaturze 190 st. C przez 30 minut. Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i przestudzić w formie. Następnie wyjąc z blachy i przełożyć na talerz. Kroić w plasterki.

Wieniec leśny 7

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.

Francuski poranek

Jak dobrze wstać skoro świt… i upiec croissanty na niedzielne śniadanko 😉

Jeszcze jako nastolatka dostałam od mojej mamy książkę pt. „Mała szkoła pieczenia”. Zaznaczyłam w niej sobie kilkanaście przepisów, które chciałam wypróbować. Niestety niewiele z tych słodkości udało mi się do tej pory przygotować. Wśród tych przepisów były też Croissants, na które już dawno miałam ochotę. I nareszcie udało mi się je upiec, chociaż to może za dużo powiedziane.

Ciasto półfrancuskie drożdżowe robiłam pierwszy raz i chyba nie wyszło mi takie, jak powinno, bo nie wyglądało jak na zdjęciach z książki. Wydaję mi się, że wzięłam za miękkie masło, które podczas wałkowania wychodziło mi z ciasta. Ciężko też było mi pozwijać z ciasta ładne rogaliki i po upieczeniu nie wyszły zbyt piękne. Pomimo to i tak wyszły pyszne w smaku i do wieczora prawie wszystkie zniknęły 😀

Przygotowanie croissants jest dość czasochłonne. Ciasto trzeba odstawiać do wyrośnięcia, potem wałkować i schładzać kilka razy i znowu odstawiać do wyrośnięcia przed pieczeniem. Ja zaczęłam je robić w sobotę wieczorem i zamiast na 1-2 godziny zostawiłam je w lodówce na całą noc. Rogaliki upiekłam za to rano i zjedliśmy świeżutkie na śniadanko 😉 Mój mąż zjadł je na słono z wędliną, serem i pomidorem, natomiast ja jadłam na słodko – z dżemem wiśniowym i kremem czekoladowym.

Croissants

Składniki:

  • mąka pszenna – 500 g
  • drożdże świeże – 20 g
  • mleko – 312 ml
  • sól – 10 g
  • cukier – 60 g
  • masło – 300 g
  • żółtko – 1 szt.

croissant-1

Mąkę pszenną przesiać do miski. Zrobić w niej wgłębienie, w którym umieścić pokruszone drożdże. Wlać letnie mleko i rozpuścić w nim drożdże mieszając z niewielką ilością mąki.

croissant-2

Do mąki z rozpuszczonymi drożdżami dodać sól i cukier. Wszystko razem wyrobić na luźne i elastyczne ciasto.

croissant-3

Wyrobione ciasto odstawić na ok. 1 godzinę w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Po tym czasie wyrośnięte ciasto ponownie wyrobić, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 1-2 godziny.

W tym czasie trochę zagnieść masło (powinno być trzymane w temperaturze pokojowej i powinno być twardawe) tak, żeby miało taką samą konsystencję jak ciasto.

Schłodzone ciasto rozwałkować na placek o grubości 5 mm. Z masła uformować mniejszy placek i umieścić go na środku rozwałkowanego ciasta. Brzegi ciasta zagiąć tak, aby całkowicie zakryły masło.

croissant-4

Złożone ciasto rozwałkować na podłużny placek o grubości ok. 1 cm.  1/3 ciasta z jednego końca złożyć do środka i następnie przykryć 1/3 placka z drugiego końca (czyli złożyć na 3 warstwy).

croissant-5

Ciasto schłodzić w lodówce przez 10 minut i ponownie rozwałkować na podłużny placek o grubości ok. 1 cm. Złożyć na 3 warstwy i schłodzić w lodówce przez 10 minut.  Czynność powtórzyć po raz trzeci. Tak przygotowane ciasto rozwałkować (wałkować od środka na wszystkie strony) na placek o grubości 3-5 mm. Rozwałkowane ciasto pozostawić na kilka minut w spokoju, a następnie pociąć wzdłuż na pasy o szerokości ok. 15 cm i wykroić z nich trójkąty o podstawie 12 cm.

croissant-6

W środku trójkątów zrobić nacięcia długości 2-3 cm, żeby podczas zwijania można było trochę rozciągnąć ciasto. Trójkąty ciasta zwijać w rogaliki przytrzymując czubek trójkąta i ciągnąć ciasto do siebie tak, by czubek się wydłużał i był coraz cieńszy.

Zwinięte croissants ułożyć na blasze na papierze do pieczenia w dużych odstępach (zakończenie rogalika kłaść pod spód), przykryć ściereczką i odstawić na 15 minut do wyrośnięcia. W tym czasie rozgrzać piekarnik do 220 st. C. Wyrośnięte rogaliki posmarować żółtkiem roztrzepanym z odrobiną mleka. Piec na środkowym poziomie piekarnika przez ok. 15 minut do złocistobrązowego koloru.

croissant-7

Przepis pochodzi z książki „Mała szkoła pieczenia”.