Dzień Ojca :D

Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji wszystkim tatom, a szczególnie mojemu tacie oraz tacie moich dwóch szkrabów 😉 , życzę dużo zdrowia, uśmiechu na co dzień i mnóstwa energii do zabaw ze swoimi pociechami!

U nas w domu nie mogło z tej okazji zabraknąć ulubionych słodkości mojego męża, czyli ciasta czekoladowego. Jak już wspominałam, tydzień temu upiekłam dwa ciasta na Dzień Rodziny: ciasto Leśny mech i brownie z kajmakiem.  Niestety sami ich nawet nie spróbowaliśmy, a ponieważ narobiłam smaku mojemu mężowi na brownie, zażyczył sobie takie samo na dzisiaj. Wczoraj pomogłam więc Kubie i w prezencie dla taty upiekliśmy mocno czekoladowe i super słodkie brownie z kajmakiem.

Brownie z kajmakiem

Składniki:

  • masło – 115 g
  • czekolada gorzka – 170 g
  • kakao – 25 g
  • jajka – 3 duże
  • cukier drobny – 200 g
  • ekstrakt z wanilii – 1 łyżeczka
  • mąka pszenna – 140 g
  • kajmak – 1 puszka

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Przygotowanie:

Masło przełożyć do garnuszka i roztopić na małej mocy palnika. Do masła dodać połamaną czekoladę i mieszać do jej roztopienia. Garnuszek zdjąć z palnika i dodać kakao. Wymieszać, żeby nie było grudek.

Masę czekoladową przełożyć do misy miksera. Do masy dodawać jajka jedno po drugim, cały czas miksując. Następnie dodać cukier, ekstrakt z wanilii i przesianą mąkę i zmiksować.

Prostokątną foremkę o wymiarach ok. 17×27 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Do formy przełożyć połowę masy czekoladowej i wyrównać. Na masę wyłożyć w równych odstępach 1/3 kajmaku i wykałaczką zrobić zygzaki, żeby rozprowadzić go po całym cieście. Następnie wyłożyć resztę masy czekoladowej i na nią pozostały kajmak. ponownie zrobić na cieście zygzaki.

Tak przygotowane brownie piec w temperaturze 175 st. C przez 35-45 minut sprawdzając patyczkiem czy jest już gotowe (ciasto ma być lepkie, ale nie surowe). Upieczone ciasto wyjąć i wystudzić.

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.

Proste i szybkie

Muffiny, bo o nich dziś mowa, są jednym z moich ulubionych deserów jeśli chodzi o ich przygotowanie, bo jest ono proste i szybkie. Jak już pisałam, nie mam ostatnio zbyt dużo czasu na gotowanie, a tym bardziej na pieczenie, a ponieważ Kubuś miał na początku lutego imieniny i chciałam coś na nie upiec, wybrałam muffiny. Ich przygotowanie jest proste i szybkie, bo wystarczy wymieszać ze sobą oddzielnie składniki suche i oddzielnie mokre a następnie wymieszać je razem tylko do połączenia i upiec. No i muffinów nie trzeba też dekorować (w przeciwieństwie do delikatnych babeczek, same w sobie są mokre i ciężkie) 😉

Tym razem wybrałam muffiny czekoladowo-bananowe. W oryginalnym przepisie podane jeszcze były orzechy pekan lub włoskie, ale ja z nich zrezygnowałam. Muffiny wyszły i tak bardzo smaczne 😀

Muffiny czekoladowo-bananowe

Składniki:

  • mąka pszenna – 1 szklanka
  • płatki owsiane – 1 szklanka
  • banany – 3 szt. średnie, dojrzałe
  • cukier – 2/3 szklanki
  • olej – 40 ml
  • mleko – 1 szklanka
  • jajko – 1 duże
  • proszek do pieczenia – 2 łyżeczki
  • kakao – 1 łyżka
  • czekolada gorzka – 100 g

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Przygotowanie:

Do dużej miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia i kakao. Dodać płatki owsiane i cukier i wszystko razem wymieszać.

W drugiej misce rozgnieść banany. Dodać do nich mokre składniki: mleko, olej i jajko. Wszystko razem dobrze wymieszać.

Czekoladę pokroić w niedużą kostkę.

Wymieszane składniki mokre przelać do składników suchych i wymieszać tylko do ich połączenia. Dodać pokrojoną czekoladę i wymieszać.

Formę do muffinów wyłożyć papilotkami. Każdą z nich napełnić ciastem do ok. 3/4 wysokości.

Muffiny piec w temperaturze 190 st. C przez ok. 25 minut. Upieczone muffiny, po przestygnięciu, wyjąć i wystudzić na kratce.

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.

Uwielbiam :D

Czekolada i kokos to połączenie idealne 😉 Ostatnio naszła mnie ochota na taki właśnie deser i dlatego przygotowałam mega smaczną tartę czekoladowo-kokosową bez pieczenia.

Tarta jest bardzo prosta w wykonaniu, jednak trochę czasochłonna, więc dobrze jest zaplanować jej przygotowanie dzień wcześniej. Przez noc tarta się też dobrze schłodzi i już do porannej kawy będzie idealna.

Co do przepisu, to nie udało mi się kupić ciastek czekoladowych z nadzieniem czekoladowym, więc użyłam zwykłych Oreo z mlecznym nadzieniem. W wyglądzie nie było różnicy i na smak też chyba to nie wpłynęło. Pokruszonymi ciasteczkami wyłożyłam tylko spód formy do tarty, bez boków. Pomimo to masa kokosowa i polewa czekoladowa świetnie odchodziły od formy przy wyjmowaniu ciasta.

Tarta czekoladowo-kokosowa

Składniki:

  • ciastka Oreo z nadzieniem czekoladowym – 300 g (2 opakowania)
  • czekolada mleczna – 50 g +175 g
  • masło – 50 g + 50 g +20 g
  • biała czekolada – 100 g
  • śmietana kremówka 30% lub 36% – 200 ml + 110 ml
  • wiórki kokosowe – 150 g
  • cukier puder – 30 g
  • rum – 1 łyżka

Tarta bounty 1

Przygotowanie:

Spód: 50 g mlecznej czekolady połamać i roztopić w kąpieli wodnej. 50 g masła roztopić. Ciastka, roztopioną czekoladę i roztopione masło umieścić w malakserze i zmiksować do powstania masy ciasteczkowej.

Tarta bounty 2

Tak przygotowaną masę wyłożyć na dno formy do tarty o średnicy 25 cm. Masę wyrównać i docisnąć. Schłodzić w lodówce do momentu przygotowania masy kokosowej.

Tarta bounty 3

Masa kokosowa: W niedużym garnuszku umieścić 200 ml śmietany kremówki i 50 g masła. Podgrzać prawie do wrzenia.

Tarta bounty 4

Garnuszek zdjąć z palnika i dodać połamaną białą czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do powstania gładkiej masy czekoladowej.

Do masy czekoladowej dodać wiórki kokosowe, cukier puder i rum i wymieszać.

Tarta bounty 5

Masę kokosową odstawić do lodówki na 1-2 godziny. Po tym czasie masę kokosową wyłożyć na schłodzony spód i wyrównać. Schłodzić.

Polewa czekoladowa: W niedużym garnuszku umieścić 110 ml śmietany kremówki i 20 g masła. Podgrzać prawie do wrzenia. Garnuszek zdjąć z palnika i dodać 175 g połamanej mlecznej czekolady, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do powstania gładkiej masy czekoladowej.

Lekko schłodzoną, gęstniejącą polewę czekoladową przelać na masę kokosową i wyrównać.

Tarta bounty 6

Wierzch posypać wiórkami kokosowymi. Schłodzić w lodówce do stężenia.

Przechowywać w lodówce.

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.

Czeeekoladaaa :D

Dzisiaj coś dla miłośników czekolady – muffiny czekoladowe z kawałkami czekolady (Chocolate chip muffins).

Przepis podaję na ok. 25-30 muffinów (w zależności od wielkości foremki i papilotek). Jeśli ktoś chce upiec ich mniej, może spokojnie zmniejszyć ilość wszystkich składników o połowę. Ja zwykle piekę muffiny i babeczki na jakieś imprezy, więc zawsze przygotowuję ich więcej. Można też użyć dowolnej czekolady, ja wymieszałam mleczną, gorzką i białą, ale można skorzystać tylko z jednego gatunku.

Muffiny czekoladowe

Składniki:

  • mąka pszenna – 500 g
  • proszek do pieczenia – 4 łyżeczki
  • soda oczyszczona – 1 łyżeczka
  • kakao – 4 łyżki
  • cukier puder – 350 g
  • czekolada gorzka – 100 g
  • czekolada mleczna – 100 g
  • czekolada biała – 100 g
  • mleko – 500 ml
  • olej – 180 ml
  • jajka – 2 szt. duże
  • ekstrakt z wanilii – 2 łyżeczki

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Muffinki czekoladowe 1

Czekolady pokroić w niedużą kostkę i odłożyć.

Muffinki czekoladowe 2

Do dużej miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Dodać kakao i cukier puder i wszystko razem wymieszać.

W drugiej misce umieścić mokre składniki: mleko, olej, jajka i ekstrakt z wanilii. Wymieszać rózgą kuchenną.

Muffinki czekoladowe 3

Wymieszane składniki mokre przelać do składników suchych i wymieszać rózgą kuchenną tylko do ich połączenia. Dodać pokrojone czekolady i wymieszać.

Muffinki czekoladowe 4

Formę do muffinów wyłożyć papilotkami. Każdą z nich napełnić ciastem do ok. 3/4 wysokości.

Muffinki czekoladowe 5

Muffiny piec w temperaturze 190-200 st. C przez ok. 20 minut. Upieczone muffiny wyjąć i wystudzić na kratce.

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.