Borówkowo ;)

Sezon na świeże owoce trwa. Od jakiś dwóch tygodni nic innego z mężem nie robimy wieczorami niż drylowanie wiśni, obieranie jabłek i brzoskwiń, gotowanie dżemów i robienie różnych przetworów. Oczywiście część owoców zjadamy, ale ile można 😉  A moja mama przywiozła nam jeszcze ostatnio 0,5 kg pysznych borówek amerykańskich. Trochę zjedliśmy, najwięcej chyba Miecio, a resztę postanowiłam wykorzystać do ciasta. Widziałam gdzieś ostatnio w internecie zdjęcie ciasta drożdżowego z borówkami i takie właśnie postanowiłam upiec. Do ciasta można wykorzystać dowolne owoce (najlepiej sezonowe – truskawki, maliny albo rabarbar). A całości smaku dodaje jeszcze kruszonka 😀 Ciasto jest puszyste i najlepiej smakuje do porannej kawy.

Drożdżowe ciasto z borówkami i kruszonką

Składniki:

  • drożdże – 50 g
  • mleko – 1 szklanka
  • cukier – 1 szklanka + 1 łyżeczka
  • mąka pszenna – 4 szklanki + 1 łyżka
  • jajka – 4 szt.
  • masło – 200 g
  • cukier wanilinowy – 1 opakowanie
  • borówki amerykańskie – 400 g

Ponadto na kruszonkę:

  • masło – 60 g
  • mąka pszenna – 100 g
  • cukier – 50 g

Przygotowanie:

Najpierw należy zrobić rozczyn. W tym celu rozkruszyć drożdże do większego wysokiego naczynia, wlać ciepłe mleko, dodać 1 łyżeczkę cukru i 1 łyżkę mąki. Dokładnie wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut.

200 g masła roztopić w garnuszku i odstawić do przestygnięcia.

Po tym czasie do dużej mąki wsypać mąkę pszenną, cukier i cukier wanilinowy. Dodać jajka i wlać rozczyn z drożdży. Dodać roztopione masło i wszystko razem dokładnie wymieszać. Przykryć ściereczką i odstawić na 1 godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

W tym czasie przygotować kruszonkę: 60 g masła roztopić w garnuszku, dodać do niego mąkę i cukier i wyrobić między palcami do powstania kruszonki.

Dużą blachę do pieczenie wysmarować masłem i wysypać mąką. Na blachę przełożyć wyrośnięte ciasto i równomiernie rozprowadzić. Na ciasto wysypać umyte borówki i lekko wcisnąć w ciasto. Całość posypać przygotowaną kruszonką.

Ciasto piec przez 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st. C.

Przepis własny.

Rodzina na tak!

Dzisiaj w naszej parafii odbył się VIII Dzień Rodziny pod hasłem „Rodzina na tak”. Były występy, konkursy (w jednym nawet wzięłam udział 🙂 ) i różne atrakcje dla dzieci. Była też strefa gastronomiczna, w której sprzedawane były między innymi ciasta przygotowane przez parafian. Sama też zgłosiłam się do pomocy i upiekłam dwa ciasta. Pierwsze ciasto, które postanowiłam przygotować, to Leśny mech. Kiedyś już je piekłam i wszystkim bardzo smakowało, a poza tym jest to ciasto nietypowe, bo zielone 😉 Do ciasta dodaje się rozdrobniony szpinak, dzięki czemu wygląda atrakcyjnie, no i stąd też jego nazwa. Drugie ciasto też chciałam, żeby nie było standardowe jak sernik czy szarlotka i postawiłam na brownie. A ponieważ miałam w domu puszkę masy kajmakowej wybrałam brownie z kajmakiem (przepis podam w jednym z kolejnych wpisów).

Dzisiaj podaję przepis na ciasto Leśny mech, który dostałam kiedyś od mojej mamy (a ona od swojej koleżanki). Jak już wspomniałam, dodaje się do niego rozdrobniony szpinak. Na ciasto wykłada się krem karpatka, który można przygotować z przepisu na krem do karpatki lub ewentualnie użyć gotowego kremu z proszku. Wierzch ciasta posypuje się pestkami granatu, ale ponieważ jest teraz sezon na maliny i miałam je w domu, udekorowałam go świeżymi malinami. Niestety nie zrobiłam zdjęcia ciasta, więc wrzucam zdjęcie z pierwszego pieczenia 🙂 .

Ciasto Leśny mech

   Ciasto

Składniki:

  • szpinak mrożony – 650 g
  • cukier – 1,5 szklanki
  • jajka – 5 dużych
  • olej – 3/4 szklanki
  • mąka pszenna – 1,5 szklanki
  • mąka krupczatka – 1,5 szklanki
  • proszek do pieczenia – 4 łyżeczki

Przygotowanie:

Szpinak rozmrozić i odcisnąć z nadmiaru wody.

Do misy miksera wbić jajka i wsypać cukier. Utrzeć mikserem na wysokich obrotach na gładką masę. Nie przerywając miksowania powoli dodawać olej. Następnie wsypać przesianą przez sito mąkę pszenną, krupczatkę i proszek do pieczenia i zmiksować.

Na koniec dodać szpinak i ponownie wymieszać.

Blachę o wymiarach 40 x 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia i wylać na nią ciasto. Piec przez ok. 60 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st. C.

Upieczone ciasto wystudzić. Odciąć wierzch ciasta i pokruszyć.

   Krem karpatka

Składniki:

  • mleko – 3 szklanki
  • cukier drobny – 130 g + 30 g
  • cukier wanilinowy – 1 opakowanie 16 g
  • jajka – 1 szt.
  • żółtka – 4 szt.
  • skrobia ziemniaczana – 40 g
  • mąka pszenna – 20 g
  • masło – 350 g

krem-karpatka-4

Przygotowanie:

2 szklanki mleka, 130 g drobnego cukru i cukier wanilinowy umieścić w garnku i zagotować. Pozostałą szklankę mleka, jajko, żółtka, skrobię ziemniaczaną i mąkę pszenną umieścić w misce i dobrze roztrzepać rózgą kuchenną. Przelać do wrzącego mleka i chwilę pogotować energicznie mieszając, żeby nie powstały grudki. Tak ugotować gęsty budyń.

krem-karpatka-1

Ugotowany budyń przykryć folią spożywczą, żeby dotykała powierzchni budyniu. Dzięki temu nie zrobi się na nim kożuch. Pozostawić w temperaturze pokojowej do całkowitego wystudzenia.

W misie miksera umieścić masło o temperaturze pokojowej i 30 g drobnego cukru. Ucierać do momentu powstania białej i puszystej masy. Do masy dodawać wystudzony budyń w kilku turach po kilka łyżek. Po każdym dodaniu miksować do połączenia.

krem-karpatka-2

Przepis na krem pochodzi ze strony mojewypieki.com.

Wykonanie ciasta

Przygotowany krem wyłożyć na upieczony spód ciasta i wyrównać. Obficie posypać przygotowanymi okruszkami ciasta i lekko docisnąć. Wierzch ciasta posypać pestkami granatu lub udekorować malinami czy porzeczkami.

Przepis dostałam od mojej mamy.

Ostatkowe brownie

Dzisiaj ostatki, a więc ostatni dzień karnawału i ostatni dzień przed Wielkim Postem. Ostatni też dzień, w którym możemy objeść się słodyczami z czystym sumieniem, żeby wystarczyło nam do Świąt Wielkiej Nocy 😉 . Moja propozycja na dzisiaj to ciasto mocno czekoladowe z kawą i alkoholem, czyli obłędne brownie kawowe 😀 .

W oryginalnym przepisie podany jest jako składnik likier kawowy, ale ponieważ takiego zazwyczaj nie mam w domu, upiekłam ciasto z rumem. Kiedyś też upiekłam je z whisky. Ciasto jest bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu. Polecam wszystkim miłośnikom czekolady i kawy 😉 .

Brownie kawowe

Składniki:

  • masło – 160 g
  • jajka – 4 szt.
  • gorzka czekolada – 180 g
  • cukier drobny – 1 i 1/4 szklanki
  • kawa rozpuszczalna – 1 łyżka
  • aromat waniliowy – kilka kropel
  • szczypta soli
  • mąka pszenna – 1 i 1/2 szklanki
  • rum – 1/2 szklanki

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Brownie kawowe 1

Przygotowanie:

Mąkę pszenną przesiać i odłożyć. Kawę rozpuścić w minimalnej ilości wody.

Masło umieścić w garnuszki i roztopić. Gorzką czekoladę posiekać na mniejsze kawałki i przełożyć do roztopionego masła. Odstawić na 2 minuty.

Brownie kawowe 2

Po tym czasie masło z czekoladą dobrze wymieszać do powstania gładkiego sosu. Odstawić do przestudzenia.

Do większej miski wbić jajka i dodać do nich aromat waniliowy, cukier, rozpuszczoną kawę i rum. Wszystko razem roztrzepać rózgą kuchenną.

Brownie kawowe 3

Dodać roztopioną czekoladę z masłem i wymieszać. Na końcu dodać przesianą mąkę i sól i wymieszać rózgą kuchenną.

Brownie kawowe 4

Blachę o wymiarach ok. 15 x 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia i przelać do niej przygotowane ciasto.

Brownie kawowe 5

Brownie piec w temperaturze 180 st. C przez ok. 25-30 minut sprawdzając patyczkiem czy jest już gotowe (ciasto ma być lepkie, ale nie surowe). Upieczone ciasto wyjąć i wystudzić.

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.

Keks babci :D

Przepis na to ciasto dostałam już kilka lat temu od mojej babci :). Kiedyś moja babcia zawsze na Dzień babci smażyła dla nas faworki, a z białek, które jej zostały, piekła keksa. Było to wtedy moje ulubione ciasto. Ja, kiedy smażę faworki lub, tak jak ostatnio, pączki i zostają mi białka, czasami piekę z nich bezy, ale najczęściej też piekę keksa.

Moja babcia do keksa zawsze dodaje kolorową kandyzowaną papaję, ale ja za nią nie przepadam. W moim keksie obowiązkowo muszą znaleźć się orzechy włoskie, a oprócz nich dodaję też rodzynki, suszoną żurawinę i suszone morele. Każdy jednak może użyć swoich ulubionych bakalii 🙂 .

W przepisie od babci mam podany czas pieczenia 45 minut, ale piekłam swojego keksa w jednej dużej blaszce keksówce o długości 34 cm i było to zdecydowanie za krótko. W rezultacie piekłam ciasto 1 godzinę i 15 minut. Można jednak ciasto podzielić na dwie części i upiec w 2 mniejszych blaszkach, wtedy 45 minut nam wystarczy 🙂 .

Keks

Składniki:

  • białka – z 7 jajek
  • drobny cukier – 2 szklanki
  • cukier wanilinowy – 1 opakowanie
  • mąka pszenna – 3 szklanki
  • proszek do pieczenie – 1 łyżeczka
  • margaryna – 250 g
  • orzechy włoskie – 150 g
  • rodzynki – 50 g
  • suszona żurawina – 50 g
  • suszone morele – 100 g

Keks 1

Przygotowanie:

Margarynę umieścić w garnuszku i roztopić. Odstawić do przestudzenia.

Mąkę pszenną wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać. Odstawić.

Orzechy włoskie i suszone morele pokroić na mniejsze kawałki.

Dużą podłużną blachę (lub 2 mniejsze) wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.

Keks 2

Białka przełożyć do misy miksera i ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając.

Keks 3

Do ubitych białek dodawać partiami na zmianę przesianą mąkę i roztopioną margarynę. Mieszać delikatnie szpatułką do powstania gładkiego delikatnego ciasta.

Keks 4

Do tak przygotowanego ciasta dodać wszystkie bakalie i delikatnie wymieszać. Ciasto przełożyć do przygotowanej formy i wyrównać.

Keks 5

Ciasto piec w temperaturze 180 st. C przez ok. 1 godzinę i 15 minut (lub 45 minut jeśli pieczemy w 2 blaszkach) sprawdzając patyczkiem czy jest gotowe i się do niego nie przykleja.

Przepis dostałam od babci.