Placki kokosowe

Kokosowy weekend part 2 :)

Dzisiaj drugi obiecany przepis z użyciem mleka kokosowego, tym razem na słodko.

Po wczorajszym gotowaniu wołowiny w kokosowym curry została mi szklanka mleka kokosowego, które postanowiłam użyć do przygotowania niedzielnego śniadania. Wpadłam na pomysł usmażenia kokosowych placuszków z owocami (mango i bananem) i sosem malinowym.

Placuszki wyszły bardzo delikatne z kokosowym aromatem, który podkreślił jeszcze olej kokosowy, którego użyłam do ich usmażenia (aromatyczny, nie bezzapachowy). Jako dodatek do placuszków każdy może użyć swoich ulubionych owoców 😉 .

Placuszki kokosowe z owocami i sosem malinowym

Składniki:

  • mleko kokosowe – 1 szklanka
  • mąka pszenna – 1 szklanka
  • woda – 1/3 szklanki
  • jajko – 1 szt.
  • proszek do pieczenia – 1/2 łyżeczki
  • sól
  • olej kokosowy do smażenia

Ponadto:

  • maliny (mrożone) – 300 g
  • sok z cytryny – 1 łyżka
  • cukier – 3 łyżeczki
  • mango – 1 szt.
  • banan – 1 szt.

Placki kokosowe 1

Przygotowanie:

Mleko kokosowe przelać do wysokiego naczynia. Białko oddzielić od żółtka i żółtko dodać do mleka.

Placki kokosowe 2

Do mleka dodać wodę, mąkę, proszek do pieczenie i szczyptę soli i zmiksować. Białka ubić na sztywno i pianę przełożyć do miski z ciastem.

Placki kokosowe 3

Ciasto delikatnie wymieszać, powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. W razie potrzeby można dodać mąkę lub wodę.

Placuszki smażyć na oleju kokosowym z obu stron do zrumienienia.

Placki kokosowe 5

Przygotowanie sosu malinowego:

Maliny umieścić w garnuszku, dodać sok z cytryny i cukier i zagotować. Zmniejszyć moc palnika i gotować przez kilka minut do uzyskania gęstego sosu malinowego.

Sos malinowy

Mango i banana obrać i pokroić na plasterki.

Placki kokosowe 4

Placuszki kokosowe podawać z pokrojonymi owocami i sosem malinowy.

Przepis własny.

Wołowina tajska

Kokosowy weekend part 1 :)

Naszło mnie tak jakoś ostatnio, żeby ugotować jakieś danie kuchni tajskiej. A ponieważ ostatnio, będąc na większych zakupach, kupiłam mleko kokosowe, postanowiłam poszukać przepisu z jego użyciem. W mojej małej książeczce Z kuchennej półeczki. Kuchnia tajska znalazłam przepis na wołowinę na ostro z kokosowym curry.

Oprócz mleka kokosowego potrzebne jest do przygotowania tego dania kilka składników, których nie kupuję na co dzień: czerwona pasta curry, listki limonki kaffir czy tajski sos rybny. Niestety listków limonki kaffir nie udało mi się kupić, a przeczytałam, że niestety nie da się ich niczym zastąpić. Ugotowałam więc curry bez nich. Nie wiem jak smakowałoby po ich dodaniu (pełnią podobną rolę jak nasze liście laurowe), ale następnym razem postaram się je wcześniej kupić, np. przez internet. Nie udało mi się też kupić startych kawałków kokosu, którymi można przybrać danie.

Curry kokosowe wyszło bardzo ciekawe w smaku – ostre, słodkie, słone i kwaśne jednocześnie. Dla mnie było trochę zbyt intensywne, ale mężowi bardzo smakowało.

Jako dodatek do wołowiny na ostro z kokosowym curry użyłam ryżu jaśminowego.

A już jutro kolejny przepis z użyciem mleka kokosowego czyli dalszy ciąg kokosowego weekendu 😉 .

 

Wołowina w kokosowym curry

Składniki:

  • mleko kokosowe – 1 i 3/4 szklanki
  • czerwona pasta curry – 2 łyżki
  • czosnek – 2 ząbki
  • wołowina – 500 g
  • listki limonki kaffir – 2 szt.
  • sok z limonki – 3 łyżki
  • tajski sos rybny – 2 łyżki
  • czerwone chilli – 1 duże
  • kurkuma – 1/2 łyżeczki
  • sól – 1/2 łyżeczki
  • listki świeżej bazylii – 2 łyżki posiekanych
  • listki świeżej kolendry – 2 łyżki posiekanych
  • ryż jaśminowy – 200 g

Wołowina tajska 1

Przygotowanie:

Mleko kokosowe przelać do garnka i zagotować. Zmniejszyć moc palnika i gotować przez 10 minut do zgęstnienia. Dodać czerwoną pastę curry i zmiażdżone ząbki czosnku i gotować jeszcze 5 minut.

Wołowina tajska 2

Wołowinę opłukać i pokroić w 1 cm kostkę. Pokrojone mięso przełożyć do garnka i zagotować cały czas mieszając.

Wołowina tajska 3

Zmniejszyć moc palnika i dodać porwane liście limonki, sok z limonki, sos rybny, chilli bez pestek pokrojone w plasterki, kurkumę i sól.

Wołowina tajska 4

Przykryć garnek i dusić na małej mocy palnika przez ok. 25 minut, aż mięso będzie miękkie. W razie potrzeby można dolewać wodę.

Listki bazylii i kolendry opłukać i posiekać.

Wołowina tajska 5

Posiekaną bazylię i kolendrę przełożyć do garnka i wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Ryż ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

Wołowinę w kokosowym curry podawać z ugotowanym ryżem,

Przepis pochodzi z książki „Z kuchennej półeczki. Kuchnia tajska”.

Talarki

Specjalność taty ;)

Pamiętam z dzieciństwa, że kiedy mój tata miał zrobić obiad, najczęściej były to placki ziemniaczane albo talarki. Jedne i drugie były w jego wykonaniu najlepsze na świecie. Nawet kiedy z braćmi zjedliśmy swoje obiady, a tata zrobił sobie talarki, zjadaliśmy mu połowę ze smakiem.

Ja robię talarki od czasu do czasu, najczęściej na obiad w piątek. Jemy je wtedy same albo z jajkiem sadzonym i ulubionymi sosami. Ale talarki mogą też być dodatkiem do mięsnych obiadów.

Talarki z cebulą to prosty i szybki obiad dla każdego 😉

Talarki z cebulą

Składniki:

  • ziemniaki – 5 szt. (duże)
  • cebula – 3 szt. (małe)
  • sól
  • pieprz
  • papryka ostra
  • olej do smażenia

Talarki 1

Przygotowanie:

Ziemniaki obrać, opłukać i pokroić na cienkie plasterki.

Talarki 2

Cebule obrać, opłukać i pokroić w plasterki lub półplasterki.

Pokrojone warzywa przełożyć do większej miski i doprawić solą, pieprzem i ostrą papryką. Wymieszać.

Talarki 3

Na patelni rozgrzać 3-4 łyżki i oleju i przełożyć na nią doprawione warzywa. Dusić pod przykryciem na średniej mocy palnika przez ok. 25 minut mieszając od czasu do czasu aż ziemniaki będą miękkie i lekko zrumienione.

Talarki 4

Przepis własny.

Walentynki

Walentynkowy prezent ;)

Walentynki są jednym z 4 dni w roku, w które nie gotuję 🙂 Nie będzie więc pisania o gotowaniu, tylko o prezencie, który dostałam od mojego męża. A było to kilka „zabawek” pomocnych przy robieniu tortów dekorowanych masą cukrową.

Dostałam obrotowy stojak do dekoracji tortów, wykrawacze litery i cyfry, wykrawacze motylki, różne kwiatki i listki oraz wałek do krojnia masy cukrowej. Nie mogę się już doczekać kiedy ich użyję, a mam już kilka pomysłów na wiosenne kolorowe torty 😀