Tort nr 1

W ostatnim czasie miałam kilka rodzinnych okazji do pieczenia tortów. Postawiłam jednak na nowości i za każdym razem przygotowałam zupełnie inny tort. Pierwszym było tort urodzinowy dla mojej bratowej. Wybrałam dla niej tort egipski, który do najprostszych nie należy, ale warto się trochę przyłożyć, bo efekt jest na prawdę bardzo smaczny.

Przygotowanie tortu jest dość czasochłonne i mogę powiedzieć, że trochę trudne. Jego przygotowanie wymaga po I upieczenia oddzielnie 3 blatów bezowo-orzechowych. Drugim elementem tortu jest krem budyniowo-maślany, który jest najłatwiejszy do wykonania 😉 . Dla mnie najtrudniejsze okazało się jednak przygotowanie trzeciego elementu tortu, czyli bitej śmietany z karmelem i orzechami. Najpierw miałam trochę problem z przygotowaniem karmelu – według przepisu rozpuszczającego się cukru nie można mieszać, ale jak postawiłam garnuszek na palniku o małej mocy to prawie się nie rozpuszczał, kiedy zwiększałam moc, miałam wrażenie, że trochę się przypala. Ostatecznie delikatnie mieszałam cukier drewnianą łyżką i w końcu się udało 😀 . Ale nie był to koniec problemów. Zawsze kiedy mam ubić samą śmietanę na sztywno, boję się, że wyjdzie mi masło i tym razem za słabo ją ubiłam. Wydawało mi się, że wszystko jest ok. Ubiłam śmietanę, wymieszałam z pokruszonym karmelem i orzechami, przełożyłam tort i schowałam do lodówki. Niestety szybko zobaczyłam, że coś jest nie tak, bo tort zaczął płynąć. Okazało się, że wypłynęła z niego cała za słabo ubita śmietana 🙁 . Na szczęście po szybkiej naprawie brzegów tort nie wyglądał najgorzej i jak się później okazało wyszedł bardzo smaczny. Na pewno jeszcze kiedyś go przygotuję 😀 .

Tort egipski

 Ciasto (3 blaty)

Składniki:

  • białka – 6 szt. (240 g)
  • cukier drobny – 6 łyżek
  • mąka pszenna – 1 i 1/2 łyżki
  • orzechy laskowe – 120 g

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Przygotowanie:

Orzechy laskowe podpiec w piekarniku, usunąć łupinki i zmielić.

Najpierw przygotować pierwszy blat ciasta: 2 białka umieścić w misie miksera i ubić na sztywno, stopniowo dodać 2 łyżki cukru cały czas ubijając, następnie powoli wsypać przesiane 1/2 łyżki mąki i 40 g zmielonych orzechów, delikatnie wymieszać szpatułką. Tak przygotowane ciasto przelać do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy o średnicy 20 cm. Piec w temperaturze 170 st. C przez ok. 15 minut.

W ten sam sposób upiec 2 pozostałe blaty ciasta.

 Krem budyniowo-maślany

Składniki:

  • żółtka – 10 szt.
  • cukier – 10 łyżek
  • mąka pszenna – 5 i 1/2 łyżki
  • cukier wanilinowy – 2 opakowania po 16 g
  • mleko – 340 ml
  • masło – 170 g

Przygotowanie:

W garnuszku umieścić żółtka, cukier, mąkę i mleko. Wszystko razem zblendować, zagotować i chwilę pogotować do zgęstnienia. Ugotowany budyń przykryć folią spożywczą tak, żeby go dotykała i wystudzić w temperaturze pokojowej.

Masło umieścić w misie miksera i utrzeć na puszystą masę. Łyżka po łyżce dodawać przestudzony budyń i ucierać do otrzymania gładkiego kremu.

Krem śmietankowy

Składniki:

  • śmietana kremówka 36% – 340 g
  • cukier puder – 2 łyżki
  • orzechy laskowe – 120 g
  • cukier – 200 g

Przygotowanie:

Cukier rozpuścić w garnuszku na małej mocy palnika, bez mieszania, do otrzymania złotego karmelu. Karmel bardzo szybko wylać na papier do pieczenia i rozsmarować. Kiedy karmel stwardnieje, połamać go lub pokroić na mniejsze kawałki, nie pokruszyć.

Orzechy laskowe podpiec w piekarniku, usunąć łupinki i posiekać na mniejsze kawałki.

Śmietanę umieścić w misie miksera i ubić na sztywno dodając pod koniec ubijania cukier puder. Do ubitej śmietany dodać posiekane orzechy i karmel i delikatnie wymieszać.

Przygotowanie tortu egipskiego:

Na paterze lub podkładzie do tortu ułożyć 1 blat ciasta. Na ciasto wyłożyć ok. 1/4 kremu budyniowo-maślanego, a na krem 1/3 bitej śmietany. Następnie ułożyć kolejny blat ciasta oraz 1/4 kremu i 1/3 bitej śmietany. Na wierzch położyć ostatni blat ciasta i ponownie krem i bitą śmietanę. Pozostałym kremem budyniowo-maślanym posmarować boki tortu.

Tak przygotowany tort schłodzić w lodówce.

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.

Coraz bliżej Święta…

Do Świąt Bożego Narodzenia pozostał już tylko tydzień i dlatego kilka dni temu razem z moim małym pomocnikiem upiekliśmy pierniczki. Tym razem jednak skorzystałam z innego przepisu niż zwykle. Do tej pory zawsze piekłam pierniczki, na które ciasto należy przygotować na początku grudnia, przechowywać w lodówce i upiec je przed samymi Świętami. Tegoroczne pierniczki piecze się natomiast od razu po przygotowaniu ciasta i można przechowywać je w szczelnie zamkniętym pudełku nawet przez kilka miesięcy. Pierniczki od razu po upieczeniu są twarde, ale później miękną. Wtedy też się je dekoruje.

Jeśli chodzi o efekt końcowy i smak samych pierniczków, osobiście wolę te pierwsze 😉

Jak zdążę, to podam jeszcze w tym tygodniu przepis na pierniczki błyskawiczne, które upiekliśmy z Kubą w zeszłym roku na ostatnią chwilę.

Pierniczki

Składniki:

  • miód – 1/4 szklanki
  • masło – 80 g
  • cukier puder – 1/2 szklanki
  • jajko – 1 szt.
  • mąka pszenna – 2 i 1/4 szklanki
  • soda oczyszczona – 1 łyżeczka
  • przyprawa do piernika – 2 łyżki

Przygotowanie:

Miód, masło i cukier umieścić w garnuszku. Podgrzać i wymieszać do rozpuszczenia się cukru. Odstawić do przestygnięcia.

Masę miodową  przelać do większej miski i dodać pozostałe składniki. Wszystko razem wymieszać i wyrobić na gładkie ciasto. Schłodzić w lodówce.

Ciasto rozwałkować na grubość ok. 3 mm i wykrawać pierniczki o dowolnych kształtach. Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Na tym etapie można wyciąć dziurki w pierniczkach, jeśli mają być powieszone na choince lub zrobić pierniczki witraże. W tym celu w pierniczku wyciąć mniejszy kształt i nasypać z górką pokruszone landrynki.

Tak przygotowane pierniczki piec przez 8-10 minut w temperaturze 175 st. C. Wyjąć z piekarnika i wystudzić na kratce.

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com.

Coś z niczego ;)

Mój mąż czasami przychodzi wieczorem i mówi: „Zrób mi coś dobrego…”, „Zjadłbym coś słodkiego …” A tego właśnie w domu nie ma i muszę coś wykombinować. Robimy szybki przegląd lodówki i szafek i wymyślamy, co tu przygotować z tego co znaleźliśmy, żeby było szybko i smacznie.

Ostatnio „znaleźliśmy” płatki kukurydziane kakaowe i wpadliśmy na pomysł ciasteczek kakaowych z tymi płatkami, rodzynkami i pestkami słonecznika. Mąkę, jajka, cukier i margarynę zawsze mam 🙂

Ciasteczka kakaowe z płatkami kukurydzianymi

Składniki:

  • margaryna – 125 g
  • cukier – 0,5 szklanki
  • jajka – 1  szt.
  • mąka pszenna – 1,5 szklanki
  • proszek do pieczenia – 1 łyżeczka
  • kakao – 2 łyżeczki
  • płatki kukurydziane kakaowe – 2 szklanki
  • rodzynki – 2-3 łyżki
  • pestki słonecznika – 3 łyżki

Przygotowanie:

Margarynę roztopić w garnuszku i odstawić do przestygnięcia.

W misie miksera umieścić jajko i cukier i ubić na puszystą masę.

Mąkę, proszek do pieczenia i kakao przesiać.

Do masy jajecznej dodawać partiami na zmianę roztopione masło i przesianą mąkę, cały czas miksując.

Do przygotowanego ciasta dodać płatki kukurydziane kakaowe, rodzynki i pestki słonecznika. Wszystko razem dokładnie wymieszać, najlepiej rękoma.

Z tak przygotowanego ciasta formować nieduże kulki, spłaszczać i układać w niedużych odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w temperaturze 180 st. C przez ok. 20 minut. Wyjąć i wystudzić na kratce.

Przepis własny.

Jesień

Piękna polska złota jesień niestety się już skończyła i nieuchronnie zbliża się zima. Na dworzu jest szaro, zimno i pada deszcz, a my ciągle chodzimy przeziębieni. W takie dni dobrze jest przygotować danie, które pozwoli wrócić do ciepłych wspomnień 😀 .

W ciepłą październikową sobotę byliśmy na rodzinnej wycieczce na farmie dyń. Spędziliśmy wspólnie bardzo fajny dzień, a z farmy przywieźliśmy trzy ciekawe dynie (wybór był ogromny), ale niestety nie pamiętam ich nazw, zapamiętałam jedynie opisy. Jedna z nich była podobna do melona i można było ją jeść na surowo i wyciskać sok. Druga (chyba delicata), była bardzo delikatna w smaku i przypominała batata. Wykorzystałam ją do przygotowania zapiekanki dyniowo-ziemniaczanej z mięsem mielonym. Trzecią dynię kupiliśmy dla mojej mamy i była to dynia podobna do hokkaido, ale jeszcze bardziej orzechowa w smaku. Mama ugotowało z niej pyszną zupę krem.

Pisałam już chyba, że nie lubię dyni… Upiekłam kiedyś pumpkin pie, ugotowałam zupę krem i próbowałam dyni ze słoiczka Miecia i na prawdę mi nie smakowały. Nie wiem co się stało, ale polubiłam ją. Myślałam, że to zasługa kupionych na farmie dyń, bo smakowała mi zarówno moja zapiekanka jak i mamy zupa. Jednak wczoraj, chcąc przywrócić wspomnienie ciepłej rodzinnej soboty zrobiłam ponownie zapiekankę, tym razem z dyni hokkaido i też była pyszna 😀 .

Zapiekanka dyniowo-ziemniaczana z mięsem mielonym

Składniki:

  • dynia – 1 kg (przed obraniem)
  • ziemniaki – 500 g
  • mięso mielone z łopatki – 500 g
  • cebula – 1 szt.
  • rodzynki – 3 łyżki
  • ser żółty – 200 g
  • kumin mielony – 1 łyżeczka
  • suszone pomidory z czosnkiem i bazylią – 2 łyżeczki
  • oregano
  • sól
  • pieprz
  • olej

Sos beszamel

Składniki:

  • masło – 35 g
  • mąka – 35 g
  • mleko – 0,5 l
  • gałka muszkatołowa
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:

Dynię obrać i wydrążyć, ziemniaki obrać i opłukać. Warzywa pokroić w cienkie plasterki.

Cebulę obrać i pokroić w niedużą kostkę.

Na patelnię wlać odrobinę oleju i rozgrzać. Dodać pokrojoną cebulę i smażyć do zeszklenia. Dodać mięso mielone i podsmażyć cały czas mieszając. Dodać rodzynki i doprawić kuminem, suszonymi pomidorami, oregano, solą i pieprzem. Wlać ćwierć szklanki wody i smażyć na dużej mocy palnika przez kilka minut aż odparuje. Odstawić.

Do dużego naczynia żaroodpornego przełożyć 2/3 plastrów dyni i ziemniaków. Skropić olejem, posolić i wymieszać. Na warzywa wyłożyć usmażone mięso i przykryć pozostałymi plastrami dyni i ziemniaków.

Przygotować beszamel: W garnku roztopić masło. Dodać mąkę i podsmażać cały czas mieszając. Powoli dodawać mleko energicznie mieszając. Gotować kilka minut do zgęstnienia sosu. Na koniec doprawić gałką muszkatołową, solą i pieprzem do smaku i wymieszać.

Tak przygotowanym sosem polać przygotowaną zapiekankę. Całość posypać startym żółtym serem.

Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez ok. 50 minut.

Przepis własny.